Dieta templariuszy

vegetables-2924236_1920

W XIII wieku niewielu mężczyzn mogło cieszyć się urokami sędziwego wieku. Średnia długość życia wynosiła w ich przypadku 31 lat. Jeśli osiągnęło się wiek 20 lat, średnia ta wydłu­żała się do 48 lat. Nie w przypadku templariuszy. Większość członków tego zakonu rycerskiego doży­wała sześćdziesiątki, dokonując żywota często nie z powodu śmiertelnej choroby, ale obrażeń poniesio­nych w walce. W 1314 roku Jacques de Molay, ostatni wielki mistrz zakonu templariuszy, został spalony żywcem w wieku 70 lat. Geoffrei de Charney, który został stracony w tym samym roku, liczył sobie nie mniej niż 63 lata. Jak na owe czasy byli więc rzad­kimi okazami długowieczności. Inni wielcy mistrzo­wie – Thibaud Gaudin, Hugues de Payens i Armand de Périgord – także żyli ponad 60 lat. Wyjątkowa długowieczność templariszy była na ogół przypi­sywana boskiej opatrzności. Jednak współczesne badania sugerują coś innego i wskazują na zakonne reguły żywieniowe, które mogły przyczynić się do ich długiego życia i dobrego zdrowia.

W przeciwieństwie do wielu wyobrażeń na temat średniowiecza, templariusze wydają się rzeczywiście wcielać w życie zasady, którym hołdują. Przykazania skromności i umiaru znajdują w ich przypadku swoje odzwierciedlenie w codziennych praktykach i zwyczajach  

Paradoksalnie zakon noszący oficjalną nazwę Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona należy w tym czasie do najbogatszych organizacji na świecie. Około 1306 roku Pierre Dubois, doradca francuskiego króla, stwierdza, że templariusze osią­gają rocznie dochód w wysokości 800 tys. funtów, co w przeliczeniu na srebro daje 3 mln 600 tys. kilogra­mów (około 2 mld euro). Tego rodzaju szacunki są oczywiście mocno przybliżone, ale dają wyobrażenie o potędze ekonomicznej zakonników, którzy oprócz rzemiosła wojennego trudnili się usługami ban­kowymi na niespotykaną wcześniej skalę. Rycerze mimo wszystko starają się prowadzić życie w praw­dziwie mnisim stylu. Na początku XII wieku francuski opat Bérnard de Clairvaux posiłkując się naukami świętych Augustyna i Benedykta, tworzy długą i złożoną listę zasad, którym powinno podlegać życie templariusza. Rycerze mają za zadanie bronić pielgrzymów, sie­rot, wdów i kościołów, unikać towarzystwa osób uznanych za bezbożne, nie stać podczas modli­twy lub śpiewu, nosić przez cały rok habit, zamie­niany w okresie lata na lniane koszule. Mają też obowiązek nosić włosy krótko obcięte, a ich stroje i uzbrojenie powinny być pozbawione elementów ozdobnych. Drobiazgowe przepisy dotyczą również praktyk żywieniowych, czyli tego co, jak i z kim należy spożywać. Jak więc wyglądała dieta templa­riuszy? Na ogół posilają się dwa, czasem trzy razy dziennie – w okresie postu jadają jednak tylko raz.

Posiłki zakonników przebiegają w ciszy, przy akompaniamencie czytań z „Pisma Świętego"

W celu zachowania narzuconych reguł dotyczących umiarkowania rycerzom nakazuje się jeść w parach, na zmianę, z jednej wspólnej miski. Nie musi to szczególnie dziwić, jeśli spojrzymy na godło zakonu przedstawiające dwóch ubogich rycerzy dosiada­jących jednego wierzchowca. Dieta templariuszy z jednej strony stara się spełnić wymagania doty­czące postów i umiarkowania typowych dla wielu reguł zakonnych, z drugiej zaś uwzględniać charak­ter wymagających sprawności fizycznej zadań stoją­cych przed mnichami-wojownikami. Toteż rycerzom wolno jest trzy razy w tygodniu jeść mięso, mimo że jak podkreślano „zwyczaj ten niszczy ciało". W niedzielę podawano mięsny posiłek (zwykle pieczeń) dwukrotnie. Zgodnie z historycznymi relacjami była to wołowina, szynka lub bekon. Prawdopodobnie serwowane porcje były znaczne, być może również z uwagi na fakt, że celowo pozo­stawiane resztki trafiały do biednych, dla których nierzadko były podstawą wyżywienia. Jednak w poniedziałki, środy i soboty rycerze spożywali spartańskie posiłki złożone z warzyw, do których włączano chleb, mleko, jajka i ser. W jadłospisie znajdowały się również potrawy na bazie owsa, roślin strączkowych, gulasze warzywne. W zakonnych gospodarstwach rolnych poza zbożem, warzywami i owocami prowadzono również uprawę produktów typowo śródziemnomorskich, takich jak figi, migdały, granaty, oliwki, które następnie włączano do posiłków. Raz w tygodniu, w piątki, zakonników obowiązywał ścisły post wykluczający spożycie jaj, mleka i innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Jednak i tutaj zakon wydawał się wyka­zywać swego rodzaju pragmatyzmem. W przypadku rannych i chorych dopuszczano, także w trakcie obo­wiązywania postu, podawanie posiłków z mięsa, dro­biu i nabiału, by rekonwalescent mógł jak najszyb­ciej powrócić na pole walki. Tak jak ma to miejsce w przypadku pozostałych grup społecznych w tym okresie templariusze regularnie piją wino, jednak jest ono poddane ścisłemu racjonowaniu i serwo­wane w wersji rozcieńczonej. Co prawda we Francji do dzisiaj funkcjonuje powiedzenie „pić jak templa­riusz", czy też ,,pijany jak templariusz", jednak rze­czywistość była zgoła inna. Jak podają źródła histo­ryczne, grzech pijaństwa karano bezwarunkowym usunięciem z zakonu.

Co istotne, reguły dotyczące życia mnichów uwzględniały również kwestie związane z codzienną higieną

Nakazywano więc obowiązkowe mycie rąk przed jedzeniem lub modlitwą oraz zwolnienie braci odpowiedzialnych za pracę na roli czy przy hodowli zwierząt z przygotowywania i serwowania posił­ków. Było to pokłosiem zetknięcia się z osiągnię­ciami medycyny arabskiej podczas służby w Ziemi Świętej. Dzięki temu zakonnicy dysponowali sku­teczną wiedzą medyczną, która znacznie przewyż­szała ówczesne, średniowieczne standardy. Wraz z nią zakon oferujący swe usługi finansowe, w tym ubezpieczenia, pożyczki i kredyty, przejął również elementy arabskiej matematyki z jej cyframi, pro­centami i zastosowaniem zera. Mimo potęgi finan­sowej, ogromnych włości i posiadanych bogactw reguła zakonna templariuszy – dużo ruchu i warzyw, niewiele mięsa i alkoholu – wydaje się dziś bardziej skrojona na miarę szeregowych pracowników korpo­racji aniżeli feudalnych panów życia i śmierci.

Rozmowa z Agnieszką Łucjanek – psycholożką, terapeutką, koordynatorką merytoryczną Pozaszkolnej Placówki Specjalistycznej SCOLAR. Pracuje w Poradni dla dzieci z Autyzmem i ich Rodz...
3263 Odsłony
Cała prawda o dietetycznym detoksie.Raz na jakiś czas nachodzi nas nieodparta ochota na „odtrucie" lub „oczyszczenie" organizmu z nagromadzonych toksyn. Z reguły w okolicach świąt ...
2832 Odsłony
Gelotolodzy, czyli naukowcy zajmujący się badaniem śmiechu przekonują, że uśmiech na twarzy może podnieść odporność organizmu, skrócić okres rekonwalescencji po chorobie i przedłuż...
2482 Odsłony
​Popularne diety kuszą obietnicą szybkiej utraty zbędnych kilogramów. Czy redukcja masy ciała i efekt jo-jo stanowią nieodłączny duet?W ponad 90 proc. przypadków za otyłość i nadwa...
2431 Odsłony
Na łamach magazynu naukowego „Journal of Personality and Social Psychology" badacze z University of British Columbia poinformowali, że wdychanie naturalnego zapachu partnera może p...
2305 Odsłony
Niskie temperatury na zewnątrz, przesuszone, gorące powietrze we wnętrzach, noszenie czapek oraz kapryśna i wietrzna aura sprawiają, że kondycja włosów po zimie pozostawia wie...
2247 Odsłony
PROGRAM PROWADZONY PRZEZ CENTRALĘ FARMACEUTYCZNĄ CEFARM SA  logotype cefarm