Tu zaszła zmiana

10 maja 2014

Praca, adres, partner, kraj, zainteresowania, poglądy, grono znajomych – w życiu zmieniamy wiele rzeczy, czasem nawet wielokrotnie. Nie bój się zmian. Otwierają one nowe możliwości.

Grecki filozof Heraklit powiedział „wszystko przemija prócz zmiany”. Zmiana jego zdaniem to jedno z podstawowych praw rządzących naturą, siła napędowa życia. Był przekonany, że bez niej nie ma rozwoju.

Do niektórych zmian dążymy sami, do innych zmusza nas los. W życiu nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli. Czasem wszystko, co budowaliśmy latami, zaczyna się sypać w tym samym momencie. Tracimy pracę, partnera, rozczarowuje nas przyjaciel, umierają nam rodzice. Zdarzają się rzeczy, które zmuszają nas do przewartościowania wszystkiego, uczenia się nowych rzeczy, czasem startowania ponownie od zera. W trudnych momentach warto pamiętać, że zmiana ma tę pozytywną cechę, że otwiera nowe możliwości. Nie raz zdarza się, że to co uważaliśmy za klęskę, okazuje się najlepszą rzeczą, jaka nas spotkała. Bo nowa praca może być ciekawsza niż poprzednia, nowy partner znacznie lepszym towarzyszem życia, niż ten, z którym się rozstaliśmy. Jak się zachować w obliczu konieczności dokonania zmiany? Przede wszystkim nie oddawać się czarnym myślom. Spojrzeć na siebie pozytywnie, przekonać samego siebie, że da się radę. Spojrzeć na świat, odrzucając schematy i stereotypy. Wtedy możemy odkryć w sobie moc, o którą nawet siebie nie podejrzewaliśmy. Zmiana to sposób na to, żeby nie popaść w rutynę, nie nudzić się w życiu. Warto zmianą się bawić, a zmieniać można coś niemal codziennie – trasę spaceru, układ przedmiotów na biurku, miejsce mebli w pokoju. Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego i pamiętajmy: „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.”