5 sposobów na dobry nastrój

8 listopada 2017

Jak zyskać lepsze samopoczucie, zrelaksować się i zredukować towarzyszący nam każdego dnia stres? Przedstawiamy kilka prostych, ale skutecznych metod.

  1. Ekspozycja na słońce

W zależności od dostępu do światła słonecznego organizm człowieka produkuje większe lub mniejsze stężenia melatoninyserotoniny, czyli hormonów będących neurotransmiterami, które pośredniczą w przekazie impulsów między komórkami nerwowymi. Pierwszy z nich reguluje cykle snu i czuwania. Drugi, określany mianem „hormonu szczęścia”, wprowadza organizm w stan odprężenia. Częstsza ekspozycja na działanie promieni słonecznych, np. podczas spaceru lub prac w ogrodzie, zmienia równowagę między nimi na korzyść serotoniny, co pozytywnie wpływa na poprawienie nastroju. Co ciekawe, zwiększona produkcja serotoniny nie tylko oznacza uczucie większego odprężenia, ale także – dzięki poprawie samopoczucia – zwiększoną odporność organizmu. Przebywając na zewnątrz, warto wystawiać skórę na działanie światła naturalnego. Dzięki niemu uwalniana jest beta-endorfina, czyli neuroprzekaźnik, który sprawia, że nie odczuwa się bólu oraz występuje stan porównywalny z euforią.

  1. Odpowiednia dieta

Złe samopoczucie można zwalczyć, stosując na co dzień dietę bogatą w minerały, witaminy i składniki odżywcze. Bardzo istotne przy obniżonym nastroju jest wyrównanie niedoborów magnezu, który odpowiada za regulację działania układu nerwowego. W dużej ilości można go znaleźć w gorzkiej czekoladzie (kakao), nasionach słonecznika, migdałach, kaszy gryczanej, białej fasoli, pistacjach, orzechach laskowych czy płatkach owsianych. Pozytywne nastawienie może być także efektem spożywania niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), czyli np. kwasów omega-3. Jego źródłem są m.in. tłuste ryby morskie (np. śledź, makrela, sardynki, łosoś). Znajdujące się m.in. w drożdżach, kaszach, ciemnym pieczywie, zielonych warzywach i w rybach witaminy z grupy B dodają energii, wspomagają syntezę serotoniny, a także łagodzą napięcie. Nie należy zapominać o przyjmowaniu płynów. Nieodpowiednie nawodnienie sprzyja utrzymywaniu się w organizmie toksyn, które również mają negatywny wpływ na nasze ogólne samopoczucie. Zalecana dzienna ilość wody dla osoby dorosłej wynosi ok. 2 litrów, tj. 30 ml na każdy kilogram ciała.

  1. Ćwiczenia fizyczne

Regularna aktywność fizyczna jest skutecznym środkiem prewencji i walki z obniżonym nastrojem, a nawet z depresją. Podczas ruchu zwiększa się produkcja endorfin, czyli neuromediatrów. Uśmierzają one odczuwanie bólu i powodują dobre samopoczucie. Szczególnie poleca się zajęcia ruchowe w towarzystwie innych osób, ponieważ interakcje społeczne wpływają pozytywnie na nastrój. Według wyników badań najbardziej skuteczne są ćwiczenia aerobowe, rozciągające oraz stretching, ponieważ w ich przebiegu nieważna jest wielkość wysiłku, ale sama aktywność. Dla osób zestresowanych i smutnych wskazane są także sporty, które powodują odprężenie, np. pływanie, joga, nordic walking, bieganie czy jazda na rowerze.

Podczas ruchu zwiększa się produkcja endorfin, czyli neuromediatrów. Uśmierzają one odczuwanie bólu i powodują dobre samopoczucie.

  1. Aromatyczny relaks

Przyczyną złego nastroju może być także stres i towarzyszące mu napięcie. W celu uzyskania dobrostanu psychicznego stosuje się m.in. aromaterapię. Zazwyczaj przynosi ona natychmiastowe odprężenie i poprawę samopoczucia. Jak to możliwe? W nosie mieści się ok. 1 mln zakończeń nerwów powonienia. Gdy dostają się do nich molekuły pachnących substancji, powstaje impuls, który jest przesyłany do ośrodka w mózgu odpowiedzialnego za emocje. Jak wskazuje Polskie Towarzystwo Aromaterapii, działanie antydepresyjne mają zapachy: lawendy, róży, melisy, jaśminu, kwiatu pomarańczy, szałwiigeranium, a odprężające są nuty zapachowe olejków: rozmarynowego, bazyliowego, jałowca, miętymacierzanki. Odpędzają one złe myśli, napawają optymizmem i chęcią do życia. Olejki eteryczne tych roślin można wkropić do gorącej kąpieli lub skropić nimi ubrania.

  1. Seks

Podczas orgazmu dochodzi do nagłego wzrostu poziomu dopaminy w organizmie. Ten „hormon szczęścia” wywołuje poczucie zadowolenia oraz stan euforii. Po stosunku zyskuje się nowe pokłady energii, pozbywając się jednocześnie złych emocji. Jak przekonują naukowcy z Royal Edinburgh Hospital, seksualne spełnienie skutkuje także lepszym wyglądem. Udowodnili oni, że osoby uprawiające seks co najmniej trzy razy w tygodniu uznawane są za młodsze o 10 lat niż mają w rzeczywistości. Zwiększone poczucie własnej atrakcyjności przekłada się bezpośrednio na poprawę nastroju. Co ważne, miłość fizyczna pomaga także w podtrzymywaniu dobrych relacji w związku, a więc i dobrego samopoczucia każdego z partnerów. Spowodowane jest to m.in. produkcją oksytocyny, czyli związku wpływającego na tworzenie się silnych uczuć miłości i przywiązania między partnerami.

Maria Polak