Całus na zdrowie

20 listopada 2017

Filematolodzy, czyli naukowcy badający procesy wywoływane w organizmie przez pocałunek, nie mają wątpliwości – całowanie ma zbawienny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne.

Długi pocałunek to zastrzyk całej mieszanki uczuć. W jego trakcie przysadka mózgowa wydziela oksytocynę zwaną hormonem miłości, która wpływa na pojawianie się emocjonalnej więzi między dwojgiem ludzi. Podnosi się również poziom adrenaliny, która przyspiesza bicie serca, podnosi ciśnienie krwi, rozszerza źrenice, a przy tym – poprzez spowolnienie trawienia – wywołuje uczucie określane jako „motyle w brzuchu”. Dzięki temu hormonowi temperatura ciała wzrasta nawet o pół stopnia! Endorfiny i serotonina to ogromna dawka pozytywnego nastroju i poczucia szczęścia. Natomiast dopamina wzmacnia wszystkie powyższe emocje. Taka mieszanka hormonów sprawia, że osoby, które często się całują, mogą przedłużyć swoje życie nawet o kilka lat.

To co nas podnieca

Namiętny całus potęguje również podniecenie seksualne. Zwiększone ciśnienie krwi pobudza (poprzez lepsze ukrwienie) narządy płciowe i przyspiesza tętno. Oddech staje się krótszy, nieregularny. Wyostrzają się wszystkie zmysły, które pozwalają na intensywniejszy odbiór bodźców. Skóra jest bardziej wrażliwa na dotyk, oczy błyszczą, twarz się rumieni i lepiej wyczuwamy zapach partnera. Podnieceniu sprzyja również zawarty w męskiej ślinie testosteron, który przez pocałunek otrzymuje kobieta.

Wzrost odporności

Wspomniana ślina, której produkcja znacznie zwiększa się w trakcie całowania, to również nośnik ogromnej liczby bakterii, którymi wymieniamy się, wzmacniając wzajemnie swoje układy immunologiczne. Ten płyn ustrojowy ma również działanie przeciwbólowe. Poprzez neutralizację występujących w jamie ustnej kwasów i działanie antyseptyczne, między innymi pomaga walczyć z próchnicą. Zdaniem naukowców, osoby, które często oddają się tej czynności, mają także mniejsze problemy z układem trawienia.

Miły trud

Pocałunki to nie tylko przyjemność i reakcje chemiczne, to także wysiłek fizyczny, podczas którego pracuje ponad trzydzieści mięśni twarzy. Mówi się, że miłość odmładza. To fakt, bowiem dzięki całowaniu skóra napina się, promienieje a zmarszczki się wygładzają. Procesowi oddaje się również całe ciało, które układa się do pocałunku, reagując na poszczególne jego fazy. Ten miły trud pozwala spalić organizmowi w kilka minut nawet do 150 kcal! Po pocałunku, gdy emocje już opadają, przychodzi relaks, odprężenie i błogi sen.

Przetrwanie gatunku

Są osoby, które uważają, że po pocałunku będą w stanie stwierdzić, czy ta druga osoba to dobry kandydat na partnera. Zdaniem naukowców to możliwe. Podświadomie bowiem oceniamy smak, zapach, poziom namiętności człowieka, z którym się całujemy. Dzięki temu rodzajowi bliskości wyczuwamy, czy jest to osoba opiekuńcza, egoistyczna, ciekawa czy nudna. Gdy wewnętrzny głos podpowiada nam, że coś jest nie tak, zwykle mówimy, że „nie ma między nami chemii”. W ten sposób już na początku eliminujemy partnera, z którymi nie chcemy mieć potomków.