Choroby a obniżone libido

27 listopada 2017

Aż 74 proc. Polaków deklaruje zadowolenie ze swojego życia seksualnego. I choć liczba ta z roku na rok rośnie, warto się zastanowić, co sprawia, że pozostali oceniają ten aspekt negatywnie. Być może przyczyną jest spadek libido, który – jak się okazuje – nie wynika tylko z podeszłego wieku czy stresu bądź zmęczenia.

Niepokojące sygnały

O hipolibidemii, czyli dysfunkcji polegającej na znacznym obniżeniu poziomu libido, mówimy, gdy brak ochoty na seks utrzymuje się przez co najmniej pół roku. Osoba borykająca się z tym problemem nie tylko stroni od zbliżeń z partnerem, ale także nie przejawia żadnego zainteresowania tematyką intymną.

Zaburzenie to jest trudne do zdefiniowania, ponieważ sam brak ochoty na seks jest często przez osobę o obniżonym libido niedostrzegany. Najczęściej to partner zauważa problem. Jeśli zaburzenia popędu nie mijają, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty. Psycholog lub seksuolog, określając przyczynę problemu, powinien wziąć pod uwagę zarówno czynniki psychiczne, jak i kulturowe oraz zdrowotne.

Choroby a libido

Często na obniżenie libido wpływają pozornie niezwiązane ze sferą intymną schorzenia, takie jak: cukrzyca, anemia, problemy z tarczycą, nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa, reumatoidalne zapalenie stawów czy infekcje układu moczowo-płciowego. Nieco bardziej oczywistą przyczyną są zaburzenia hormonalne, np. hiperprolaktynemia u kobiet (zbyt wysokie stężenie prolaktyny we krwi) lub niedobór testosteronu u mężczyzn.

Dlaczego te właśnie schorzenia mają wpływ na nasze odczuwanie popędu seksualnego? Większość z nich związana jest z hormonami bądź z układem krwionośnym. Miażdżyca, nadciśnienie czy niewydolność serca zmniejszają napływ krwi do narządów, również płciowych. Naturalnie może to prowadzić m.in. do zaburzeń erekcji. Cukrzyca z kolei zmniejsza nawilżenie pochwy u kobiet, u mężczyzn może być przyczyną problemów ze wzwodem.

Co dalej?

Czy jeśli cierpimy na chorobę przewlekłą, powinniśmy pogodzić się ze skutkiem ubocznym, jakim jest obniżenie libido? Zdecydowanie nie. Lekarze prowadzący rzadko zadają pacjentom pytania o ich sferę intymną, dlatego sami musimy poprosić o udzielenie takich informacji. Warto zapytać, jak przyjmowane leki mogą wpłynąć na nasze libido i czy istnieją ewentualne zamienniki, działające mniej inwazyjnie.

Obowiązkiem lekarza jest udzielić wyczerpujących informacji na temat leczenia i wszystkich jego skutków ubocznych. Być może wystarczy zmienić dawkę leku albo zapanować nad wahaniami hormonów, by pożycie seksualne pacjenta wróciło do normy. W trudniejszych przypadkach nie należy unikać pomocy psychologa bądź seksuologa. W końcu za popęd seksualny w znacznym stopniu odpowiedzialny jest nie tylko nasz organizm, ale i głowa.

Ewa Popielarz