Dlaczego marzną mi stopy i dłonie?

16 stycznia 2018

Bolesne zimno w górnych i dolnych kończynach potrafi dokuczyć każdemu. Warto wyeliminować to nieprzyjemne uczucie, bowiem może być zarówno niegroźną dokuczliwością, jak i pierwszym objawem poważnej choroby.

Gdy spada temperatura powietrza, nasz organizm podejmuje wysiłki w celu zachowania odpowiedniej ciepłoty ciała. W pierwszej kolejności „ogrzewane są” ważne dla życia narządy wewnętrzne, takie jak mózg, serce czy wątroba, natomiast dopiero w drugiej kolejności kończyny. Pod wpływem zimnej wody czy mrozu naczynia krwionośne zaopatrujące w krew i tlen stopy oraz dłonie kurczą się, a rozszerzają te, które docierają do narządów umiejscowionych wewnątrz tułowia. To proces całkowicie naturalny i prawidłowy, dlatego nie powinniśmy się martwić, jeśli odczucie zimna w kończynach towarzyszy zimowym spacerom. Tym bardziej jeżeli jesteśmy w stanie łatwo je zniwelować, dzięki zaopatrzeniu się w cieplejsze skarpetki lub grubsze rękawice.

Młode, zmarznięte kobiety

Niektórzy ludzie są bardziej wrażliwi termicznie od innych i bolesne odczuwanie nadmiernego wychłodzenia dłoni oraz stóp towarzyszy im częściej, nie tylko zimą. Ta nieprzyjemna przypadłość może dotknąć każdego, ale statystycznie najczęściej z jej powodu cierpią młode kobiety. Przyczyny takiego stanu rzeczy nie są do końca zbadane, a za sytuację mogą odpowiadać m.in. cieńsza skóra, czy też wyższy poziom estrogenów, które zwiększają wrażliwość organizmu na niską temperaturę. Nie bez znaczenia jest też mniejsza masa ciała kobiet (łączna waga kości, mięśni i tłuszczu) oraz umięśnienie (praca mięśni rozgrzewa!) w porównaniu z mężczyznami. Paradoksalnie dodatkową przyczyną marznięcia stóp i dłoni u pań może być większa niż u panów ilość tkanki tłuszczowej. Z jednej strony – chroni ona przed wychłodzeniem narządy wewnętrzne, z drugiej – stanowi dodatkową warstwę do ogrzania. Co ciekawe, przewlekłe wychłodzenie dystalnych, czyli końcowych, części kończyn znika często po urodzeniu pierwszego dziecka.

Niedociśnienie

Najczęstszą przyczyną syndromu zimnych stóp i dłoni jest niskie ciśnienie krwi. O ile występuje ono jako cecha osobnicza, niezwiązana z żadną chorobą, nie wymaga interwencji lekarskiej. Nie oznacza to jednak, że niskociśnieniowcy pozostają bezradni wobec problemu zmarzniętych kończyn. Odpowiedź na pytanie, jak mogę sobie pomóc, jest w ich przypadku krótka i konkretna. Rozwiązaniem jest bowiem ruch. Codzienna, choćby tylko kilkunastominutowa dawka ćwiczeń w znacznym stopniu poprawia ukrwienie narządów i zapobiega przemarznięciom kończyn. Regularny ruch w bezpieczny sposób podnosi nieco ciśnienie krwi, dzięki czemu redukuje odczucie senności, które często towarzyszy osobom z niedociśnieniem.

Gdy marznięcie wiąże się z trybem życia

Picie, palenie, zbyt rygorystyczna dieta – oto wrogowie ciepłych stóp i dłoni. Jeśli chodzi o alkohol, przyjmowany okazjonalnie i w małych dawkach na moment rozgrzewa, ponieważ podnosi ciśnienie i rozszerza naczynia krwionośne. Jednak nadużywany przynosi odwrotny skutek – wątroba nie ma szans odpowiednio ogrzać krążącej w organizmie krwi, koncentrując się na likwidacji trucizny, jaką jest etanol. Z kolei nikotyna, zawarta zarówno w tradycyjnych papierosach, jak i tzw. papierosach elektronicznych, zwęża naczynia krwionośne. W efekcie mniej krwi dociera do stóp i dłoni. Dlatego palacze marzną bardziej. Co do diety: korelacja między wygłodzeniem a wychłodzeniem jest dosyć oczywista. Głodny organizm nie ma dość energii, by zapewnić ustrojowi pożądaną temperaturę, a ponieważ przede wszystkim chroni narządy wewnętrzne, stopom i dłoniom pozwala marznąć. Stąd zwiększone odczucie chłodu dotyczy często osób pozostających na dietach odchudzających. Ratunkiem dla nich będzie modyfikacja jadłospisu (szczególnie w okresie zimowym) oraz uzupełnienie go o produkty rozgrzewające (np. imbir, cynamon, pieprz).

Uwaga na leki i choroby!

Przykre dla chorego efekty uboczne w postaci „lodowatych nóg i rąk” mogą dawać niektóre medykamenty. Należą do nich m.in. pewne hormony (np. tabletki antykoncepcyjne), beta-blokery czy leki przeciwmigrenowe. Poza niegroźnymi i stosunkowo łatwymi do wyeliminowania przyczynami, syndrom zmarzniętych stóp i dłoni może dotyczyć także osób z niektórymi schorzeniami. Odczucie zimna będzie wówczas stanowić jeden z sygnałów chorobowych. Odnotowuje się je m.in. w przebiegu:

  • wtórnego niedociśnienia, będącego skutkiem niewydolności serca, bądź krążenia o różnym podłożu;
  • miażdżycy tętnic (marznięciu towarzyszy najczęściej dotkliwy ból i problemy z długotrwałym poruszaniem się);
  • cukrzycy, gdzie wyziębienie bywa skutkiem nieuregulowania poziomu cukru we krwi;
  • niedoczynności tarczycy (chory marznie, jest senny, tyje bez wyraźnej przyczyny, wypadają mu włosy);
  • anemii, w której przebiegu, poza zwiększonym odczuwaniem zimna, występują dreszcze bez gorączki oraz pogorszenie stanu cery, włosów i paznokci.
Naczynia krwionośne, podobnie jak mięśnie, można wytrenować, aby wspomóc przepływ krwi przez naczynia krwionośne. Skutkiem tych „ćwiczeń” będzie mniejsza podatność na zmiany temperatury. W tym celu zaleca się moczenie marznących kończyn na przemian przez 2-3 minuty w wodzie zimnej (o temperaturze ok. 15 stopni Celsjusza) i ciepłej (około 38 stopni Celsjusza). Cykl ten należy powtórzyć kilka razy.

Tekst: Justyna Wydra