Mam talent cz.1

5 grudnia 2017

Podobno rodzimy się z nimi. I podobno osoby nimi obdarzone mogą się czuć wybrańcami. Choć rosnąca liczba telewizyjnych show z udziałem wszechstronnie uzdolnionych widzów mogłaby przeczyć tej teorii. Czym jest talent? Jak go rozpoznać? Czy zalążek talentu tkwi w każdym z nas? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.

Daniel Coyle, autor bestsellera „Kod talentu. Jak zostać geniuszem” przekonuje, że nie należy wierzyć w „mit cudownego dziecka”. Talent, jego zdaniem, to efekt ciężkiej pracy. W związku z tym, nawet jeśli prawdą byłoby, że każdy bądź wielu z nas rodzi się z naturalnymi predyspozycjami do bycia najlepszym wdanej dziedzinie, częściej te umiejętności zaprzepaszczamy, niż dopracowujemy na tyle, by wspiąć się na wyżyny.

Opowieść o 34 talentach

Mówiąc „talent”, „utalentowany”, najczęściej mamy na myśli wielkie nazwiska związane z polską i światową kulturą, nauką, sztuką. Uta­lentowani byli: Adam Mickiewicz, Maria Skłodowska-Curie, Jan Ma­tejko. Skłonni jesteśmy przypisać talent znajomemu przedsiębiorcy, który bez niczyjej pomocy zbudował potężną firmę i teraz zarządza nią z niemałym sukcesem. Ale gdybyśmy chcieli opowiedzieć o swoich talentach, być może mielibyśmy kłopot, by je nazwać. Tymczasem dwóch amerykańskich naukowców, Marcus Bucking­ham i Donald O. Clifton z Instytutu Gallupa, obserwując menedże­rów dużych organizacji, doszło do wniosku, że część z nich ma niezwykłą łatwość rozwiązywania problemów. Umiejętność ta okazała się niezależna od sytuacji, wypracowanych sposobów działania czy bagażu doświadczeń. Na tej podstawie badacze wysnuli teorię o ta­lentach, którymi nazwali „powtarzający się wzorzec zachowania, myślenia i odczuwania, który może znaleźć zastosowanie w prakty­ce”. Przypomnijmy, że według Daniela Coyle’ato ciężka praca jest gwarantem sukcesu, w osiągnięciu którego talent może pomóc je­dynie nieznacznie. Z kolei naukowcy z Instytutu Gallupa wyróżnili aż 34 rodzaje talentów, którymi dysponuje każdy z nas, choć w róż­nym stopniu. Za kluczowe uznali 5 najsilniejszych predyspozycji, czyli cech, których uruchomienie przychodzi nam łatwo, czasem podświadomie, przynosząc wymierne rezultaty.

34 TALENTY
osiąganie, aktywator, elastyczność, analityk, organizator, pryncypialność, dowodzenie, komunikatywność, rywalizacja, współzależność, kontekst, rozwaga, rozwijanie innych, dyscyplina, empatia, bezstronność, ukierunkowanie, wizjoner, zgodność, odkrywczość, integrator, indywidualizacja, zbieranie, intelekt, uczenie się, maksymalista, optymista, bliskość, odpowiedzialność, naprawianie, wiara w siebie, poważanie, strateg, czar
Źródło: Instytut Gallupa

 

Każdy jest w czymś dobry

Instytut Gallupa przygotował ankietę składa­jącą się ze 180 pytań. Do dziś wypełniło ją blisko 17,5 mln osób. Każde pytanie to para przeciwstawnych stwierdzeń. Zadaniem ba­danych jest szybkie zaznaczenie odpowiedzi, która jest im bliższa. W rezultacie otrzymują zestaw swoich najmocniejszych cech. Jaki jest cel takich badań? Otóż dzięki znajomości swoich mocnych stron jesteśmy wstanie pracować nad nimi i wzmacniać je. Taka praca potrafi sprawić wiele przyjemności i dać nie­zwykłą satysfakcję – w końcu działamy w ob­szarze, który jest nam najbliższy. Na co dzień, wżyciu zawodowym czy w domu jesteśmy często zmuszani do wykonywania zadań, które są dla nas męczące, albo do poruszania się w obszarach, w których nie czujemy się dobrze. W rezultacie potrafimy precyzyjnie wypunktować swoje braki, a zapominamy, że w każdym z nas tkwi talent, który tylko czeka na to, by nad nim popracować i uczynić z nie­go prawdziwy atut.

Czy talent to moja mocna strona?

Gdyby samo odkrycie talentu dawało gwa­rancję sukcesu, nasz świat wyglądałby zupełnie inaczej. Ale talent to nie wszyst­ko. Jak podkreślają Buckingham i Clifton, talenty ma każdy, ale nie każdy podejmuje wysiłek, by je – po pierwsze – rozpoznać, a po drugie – rozwinąć. Talent to pewien potencjał, nad którym musimy pracować. Znając obszary, w których czujemy się swobodnie, i wzorce myślenia, zachowa­nia, które są dla nas najbardziej naturalne powinniśmy uzupełnić je wiedzą i umie­jętnościami. Tylko regularne ćwiczenie się w tej dziedzinie sprawi, że będziemy mogli mówić o swoich mocnych stronach. Ale by je wykształcić, potrzeba czasu, energii i za­angażowania.

Odkrywamy najmłodszych

Można by powiedzieć, że dorośli mają mimo wszystko ułatwioną sytuację. Wy­starczy wykonać test przygotowany przez specjalistów z Instytutu Gallupa, by odkryć 5 swoich najmocniejszych stron i otrzymać poradę, w jakim kierunku się rozwijać. A co z tymi, którzy z naturalnych przyczyn ankiety wypełnić nie potrafią? Dzieci, bo o nich mowa, muszą się zdać na swoich najbliższych, którym świat nie ułatwia dziś zadania. Żyjemy wczasach nadmiaru. Od­zwierciedla się to szczególnie w postawie obecnych 30-, 40-latków. To osoby nale­żące do pokolenia, które często nie miało możliwości uczestnictwa w zajęciach po­zalekcyjnych. Albo takich aktywności nie było, albo ich rodziców nie było na nie stać. Teraz 30-latkowie, sami będąc rodzicami, zapisują swoje dzieci na wszelkie możli­we kursy, być może chcąc tym sposobem zrekompensować sobie swoje braki. A że to dorośli mają decydujący głos w kwestii rozwoju swoich pociech, bywa że próbują rozwijać w nich niewłaściwe talenty. Na przeszkodzie naturalnemu kształtowaniu mocnych stron dziecka staje też klasyczny system nauczania. Szkoła koncentruje się na wyrównywaniu szans i na niwelowaniu deficytów. Dzieci, które sobie radzą, są do­ceniane dobrymi ocenami, ale rzadko się zdarza, by zapewniano im możliwość roz­woju ich naturalnych predyspozycji w go­dzinach nauki i bez odwoływania się do oferty zajęć dodatkowych. A wiemy już, że nierozwijany, niećwiczony talent pozostaje tylko potencjałem i nie potrafi sam przekuć się w mocną stronę.

Ewa Popielarz