Mam talent cz.2

6 grudnia 2017

Podobno rodzimy się z nimi. I podobno osoby nimi obdarzone mogą się czuć wybrańcami. Choć rosnąca liczba telewizyjnych show z udziałem wszechstronnie uzdolnionych widzów mogłaby przeczyć tej teorii. Czym jest talent? Jak go rozpoznać? Czy zalążek talentu tkwi w każdym z nas? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.

Prawdziwy dziecięcy talent

Tylko poprzez obserwowanie własnego dziec­ka, spędzanie z nim czasu, rozmowy jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie aktywności mogą je zainteresować. Tę uważność trzeba prakty­kować od pierwszych wspólnych chwil. Nie tylko dlatego, że to niezapomniane przeżycia i czas, którego nic już później nie zrekompen­suje, ale również po to, by w przyszłości nie przerzucać na dziecko swoich niespełnionych marzeń czy własnych pasji. Ostatnie słowo powinno zawsze należeć do najmłodszych. Choćby wszyscy dookoła mówili, że malec ma niezaprzeczalny talent wokalny – jeśli nasza pociecha nie ma ochoty uczestniczyć kilka razy w tygodniu w lekcjach śpiewu, nie wolno nam jej do tego zmuszać. Oczywiście rolą rodziców jest, by podjąć próbę zmoty­wowania dziecka, dodania mu otuchy, ale pamiętajmy, że pasja to coś, co powinno spra­wiać nam przyjemność, zaś talent – coś, co przychodzi nam naturalnie i z łatwością. Jeśli z obu tych kategorii uczynimy przykry obo­wiązek, czy przyczynimy się w ten sposób do rozwoju którejkolwiek z nich?

Jak rozwijać swój rozpoznany talent?

Dziś nic nie stoi na przeszkodzie, by dorosły zapisał się na dodatkowe zajęcia, kursy do­szkalające czy winny sposób pielęgnował swoje talenty. Nawet jeśli nie wykonywaliśmy testu Instytutu Gallupa, szczere przyjrzenie się samemu sobie powinno pozwolić na ich rozpoznanie. Jak postępować, kiedy już wie­my, co przychodzi nam z łatwością? Najważ­niejsze są podstawy. Bez dobrych fundamen­tów konstrukcja domu zacznie się chwiać, a bez głębokiego korzenia drzewo obumrze. Jeśli więc chcemy rozwijać swój talent, po­winniśmy zacząć od rzeczy drobnych i do­piero z czasem poszerzać umiejętności. Tylko wtedy uda nam się osiągnąć perfekcję. Drugi filar rozwijania własnego talentu to systema­tyczna praca. Wielu trenerów powtarza, że lepsze efekty dają kilkunastominutowe co­dzienne ćwiczenia niż godzinny trening raz w tygodniu. I tyczy się to nie tylko sportu, ale też ćwiczeń intelektualnych. Albert Einstein powtarzał, że geniusz to 1 proc. talentu i99 proc. ciężkiej pracy. I zapewne jest w tym sporo prawdy, skoro wszyscy dysponujemy 34 talentami, z czego 5 jest naprawdę wyjąt­kowych, a tylko niewielu z nas zdobywa sła­wę i  osiąga sukcesy na skalę światową. Ostat­nim czynnikiem, o którym należy pamiętać w odniesieniu do kształtowania talentów, jest umiejętność zatrzymania się i spojrzenia na swoje błędy. Człowiek, który nie popełnia błę­dów, nigdy niczego się nie nauczy. Ale tylko człowiek, który wyciąga ze swoich błędów wnioski, ma szansę zajść wżyciu naprawdę daleko. Nie dostrzeże zaś swych potknięć, je­śli nie zdoła zatrzymać się w biegu, by skupić się na detalach i zacząć jeszcze raz, uważniej, bardziej systematycznie, od podstaw.

Talent a pasja

Analizując tematykę rozwijania swoich mocnych stron i umiejętności, nie sposób nie wspomnieć o kategorii pasji. Pasja to inaczej hobby, to, czym się interesujemy, co sprawia nam przyjemność. Obszary, w któ­rych rozwijamy swoje pasje i talenty, mogą się częściowo pokrywać, ale rzadko są toż­same. Jedna z tych kategorii odwołuje się do naszych postaw, motywacji, z kolei dru­ga – do naturalnych zdolności, sprawności. Wcale nie musimy być doskonałymi pły­wakami, żeby wizyty na basenie sprawiały nam przyjemność. Nie musimy też mieć talentu malarskiego, by z chęcią oddawać się pasji tworzenia kartek świątecznych dla naszych bliskich. Bywa oczywiście tak, że pasja i talent łączą się w jedno – wtedy istnieje duża szansa, że uda się przekuć daną aktywność w sposób na życie. Można dziś spotkać wiele chwytliwych ogłoszeń zachęcających do połączenia pasji z pracą. A jednak specjaliści zajmujący się rozwo­jem osobistym radzą, by poza aktywnością zawodową znaleźć dziedzinę, której odda­my się dla czystej przyjemności spędzania miło czasu. Bez stawiania sobie celów, bez dążenia do bycia najlepszym. Ku perfekcji powinny zmierzać nasze talenty. Pasji po­zwólmy na bycie niedoskonałą.

Ewa Popielarz