Nietrzymanie moczu – wstydliwy problem

10 grudnia 2013

Nietrzymanie moczu to dolegliwość, o której wciąż niechętnie mówimy. Przeciętny czas, który mija od wystąpienia pierwszych objawów do skorzystania z porady lekarza, wynosi od 2 do nawet 9 lat! Schorzenie to często jest uważane za domenę starszych kobiet, jednak na „popuszczanie” skarżą się całkiem młode panie, a także wielu mężczyzn.

Nietrzymanie moczu to mimowolne oddawanie moczu, prowadzące do częściowego lub całkowitego opróżnienia pęcherza moczowego. Jego przyczyną jest najczęściej nieprawidłowe funkcjonowanie pęcherza lub jego systemu zwieraczowego, a także niewłaściwe działanie lub współdziałanie ośrodkowego i autonomicznego układu nerwowego. Wyróżnia się trzy typy nietrzymania moczu: wysiłkowe, z naglącym parciem oraz z przepełnienia. Wielu chorych koncentruje się na ukrywaniu dolegliwości zamiast na szukaniu pomocy. Tymczasem nietrzymanie moczu daje się leczyć i należy je leczyć.

Kłopot częstszy, niż sądzimy

Z najczęściej występującym, wysiłkowym nietrzymaniem moczu (WNT) boryka się w Polsce co najmniej 3 mln kobiet. Objawy to niekontrolowane oddawanie niewielkiej ilości moczu w czasie wysiłku, ale także w trakcie kichania, kasłania czy parcia na stolec. WNT spowodowane jest osłabieniem mięśni dna miednicy, które odpowiadają za utrzymywanie w odpowiednim miejscu narządów rodnych, pęcherza i cewki moczowej oraz odbytnicy. Schorzenie najczęściej pojawia się u kobiet, które wielokrotnie rodziły lub przeszły ciężkie porody, ale wpływ na jego wystąpienie może mieć także menopauza, przebyte infekcje układu moczowo-płciowego oraz zaawansowany wiek.

Prawdopodobieństwo WNT zwiększa nadwaga – zbyt duży ciężar ciała powoduje obciążenie i rozluźnienie mięśni brzusznych i mięśni dna miednicy. Coraz częściej wysiłkowe nietrzymanie moczu pojawia się też u młodych kobiet, które nie rodziły. Może być to związane z niewłaściwym stylem życia, mi. in. z paleniem papierosów i zbyt intensywnymi ćwiczeniami na siłowni (podnoszenie ciężarów). Należy więc dostosowywać aktywność fizyczną do możliwości naszego organizmu, a do ćwiczeń włączyć te, które wzmacniają mięśnie dna miednicy.

Problem nie tylko kobiecy

Drugi typ nietrzymania moczu – z naglącym parciem – dotyczy obojga płci. Osoba, która cierpi na tę dolegliwość, wielokrotnie w ciągu dnia oraz nocy czuje nagłą i niepowstrzymaną potrzebę oddania moczu, często ,,gubi” mocz i nie zdąża do toalety. Przyczyną jest najczęściej nieprawidłowa i nadmierna aktywność mięśni pęcherza – tak zwany pęcherz nadreaktywny. Inne przyczyny nietrzymania moczu tego typu to infekcje i niektóre choroby układu nerwowego, jak choroba Parkinsona czy stwardnienie rozsiane.

U mężczyzn najczęściej u podłoża „popuszczania” leżą schorzenia gruczołu krokowego. Przerost prostaty jest zwykle przyczyną trzeciego typu nietrzymania moczu, czyli nietrzymania z przepełnienia. Powiększony gruczoł krokowy stanowi przeszkodę w odpływie moczu z pęcherza, który jest często bardzo rozciągnięty, a mocz, stale lub okresowo, mimowolnie wycieka.

Diagnostyka nietrzymania moczu

Na początek należy zawsze wykonać standardowe laboratoryjne badanie moczu oraz posiew. Pamiętajmy bowiem, że kłopoty z nietrzymaniem moczu, jeśli nie powtarzają się często i nie mają związku np. z chorobami prostaty czy z wysiłkiem fizycznym, mogą być objawem infekcji układu moczowego.

Jeśli jednak infekcja zostanie wykluczona, diagnostyka nietrzymania moczu powinna dotyczyć układu moczowego, układu rozrodczego oraz końcowego odcinka układu pokarmowego. Lekarz powinien zapytać pacjenta o przebyte operacje i infekcje, choroby neurologiczne, choroby przewlekle, wady wrodzone, a także przyjmowane leki. Jeśli pacjentką jest kobieta, w wywiadzie lekarz zbierze informacje na temat liczby jej ciąż i porodów oraz wszelkich powikłań w ich przebiegu, a także wypisze skierowanie na konsultację ginekologiczną.

Dla właściwego zdiagnozowania nietrzymania moczu ważne są też szczegółowe badania zaburzeń mikcji, czyli opróżniania pęcherza. Badanie to wykonuje się najczęściej za pomocą ultrasonografu (USG), mierząc objętość moczu w pęcherzu bezpośrednio po mikcji. Badanie USG pozwala także na ocenę budowy pęcherza i grubości jego ścian, a także na analizę położenia dolnego odcinka dróg moczowych względem spojenia łonowego. Znaczenie ma także analiza tzw. karty mikcyjnej. W karcie takiej pacjent zapisuje ilość przyjmowanych płynów oraz częstotliwość i objętość oddawanego moczu (w poszczególnych porcjach) w ciągu doby. Najwięcej informacji o zaburzeniach czynności pęcherza dostarcza badanie urodynamiczne. Obejmuje ono kompleksową ocenę czynności pęcherza moczowego i cewki moczowej, zarówno w fazie gromadzenia, jak i wydalania moczu.

Jak leczyć?

Sposób leczenia nietrzymania moczu zależy zawsze od jego przyczyny. W przypadku wysiłkowego nietrzymania moczu u kobiet dobre efekty daje wzmacnianie mięśni dna miednicy, tzw. mięśni Kegla.

W nietrzymaniu moczu z naglącym parciem, szczególnie jeśli jego przyczyną jest pęcherz nadreaktywny, dobre efekty daje leczenie metodą o nazwie biofeedback. Jest to sposób trenowania mózgu, opracowany przez NASA i oparty na biologicznym sprzężeniu zwrotnym, nie powodujący skutków ubocznych.

Z kolei w nietrzymaniu moczu z przepełnienia leczenie polega na usunięciu przyczyny, czyli zapewnieniu dobrego odpływu moczu z pęcherza dzięki usunięciu przeszkody (np. operacja prostaty). W leczenie farmakologicznym stosowane są leki antycholinergiczne (blokujące acetylocholinę – neurohormon produkowany na stykach oraz zakończeniach nerwów) takie jak oksybutynina, tolterodyna czy solifenacyna. Leczenie zabiegowe (chirurgiczne) w nietrzymaniu moczu stosuje się przede wszystkim w typie wysiłkowym o dużym nasileniu objawów, jeśli inne metody postępowania nie dają efektów. Jego celem jest przywrócenie macicy właściwej pozycji w jamie brzusznej lub przywrócenie cewce moczowej właściwego nachylenia. Do skutecznych metod leczenia należą tak zwane operacje pętlowe oraz zabiegi podwieszenia szyi pęcherza moczowego.