Pomóż sobie: nerwobóle

12 marca 2018

Organizm ludzki został mądrze skonstruowany – zanim coś się w nim zepsuje, zazwyczaj otrzymujemy sygnały, które powinny zwrócić naszą uwagę. Jednym z łatwiejszych do zauważenia jest ból. Nie zawsze oznacza coś groźnego, ale zawsze powinien zmusić nas do znalezienia jego przyczyny. Szczególnie jeśli mowa o bólu w klatce piersiowej zwanym neuralgią albo inaczej – nerwobólem.

Czy tylko klatka piersiowa?

Mówiąc ściśle, nerwoból pojawia się w obrębie skóry, błony śluzowej lub mięśnia, niekoniecznie w piersi, choć ten budzi największy niepokój. O neuralgii mówimy wówczas, kiedy ból nie został wywołany bezpośrednio stanem zapalnym, mechanicznym urazem czy inną chorobą. To same nerwy wysyłają silny, ostry sygnał do mózgu. W najlepszym przypadku ataki neuralgii trwają kilka sekund, w najgorszym – nawet do godziny. Zazwyczaj jest to ostry, rwący lub szarpiący ból, niezwykle trudny do zniesienia. Podobnie jak w przypadku każdej zmiany w organizmie warto poznać przyczynę jego występowania. A tych może być kilka.

Źródła neuralgii

Przyczyną powstania nerwobólu jest ucisk danego nerwu, często wywołany zmianami w obrębie kręgosłupa. Jeśli mowa o bólach w klatce piersiowej, należy wiązać je z chorobami zwyrodnieniowymi, dyskopatią, skoliozą, ewentualnymi przebytymi urazami żeber, jest za nie odpowiedzialny także niedobór witamin z grupy B. Również osoby nadużywające alkoholu albo po zatruciu tlenkiem węgla czy ołowiem mogą odczuwać silne nerwobóle międzyżebrowe. Inne źródła bólu to przebyty półpasiec, guzkowate zapalenie tętnic, reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzyca, mocznica (zaburzenia wydolności nerek), a nawet zmiany nowotworowe. Nerwoból pojawia się także w wyniku przewiania, obrzęku czy wówczas, kiedy wykonujemy nagłe, gwałtowne ruchy. Przyczyny bywają więc błahe, choć równie dobrze mogą wskazywać na poważną chorobę – dlatego raz jeszcze należy podkreślić, że bólu w żadnej postaci nie wolno lekceważyć, szczególnie jeśli pojawia się w obrębie klatki piersiowej.

Nerwoból czy zawał?

Atak neuralgii międzyżebrowej oprócz bólu może wywołać wiele stresu, ponieważ bardzo przypomina objawy występują- ce w trakcie zawału mięśnia sercowego. Warto poznać dokładniej symptomy obu tych schorzeń, żeby oszczędzić sobie nerwów. Ból zawałowy zaczyna się za mostkiem i promieniuje do lewego barku, szyi, żuchwy, a nawet na plecy. Jest odczuwalny jako gniotący, silny ucisk, który utrzymuje się około kilku minut. Osoba dotknięta zawałem blednie, jest słaba, zlana potem i ma duże trudności ze złapaniem oddechu. Z kolei neuralgia to również silny ból, ale bardziej kłujący, piekący, rozdzierający, co więcej – nasilający się przy dotyku klatki piersiowej. Zazwyczaj ból promieniuje poziomo lub łukowato, wzdłuż linii żeber, i może wystąpić równie dobrze po lewej, jak i po prawej stronie (jeśli towarzyszy półpaścowi, to po tej samej stronie pojawia się pęcherzykowata wysypka). Bywa że jest nie do zniesienia, a innym razem powoduje tylko niewielki dyskomfort. Potęguje się, gdy próbujemy zaczerpnąć głęboko oddech albo kaszlemy. Lekarz z łatwością rozpozna ból międzyżebrowy – wystarczy, że przeprowadzi badanie fizykalne i zbierze wywiad od pacjenta. Ten drugi element jest szczególnie ważny w zlokalizowaniu przyczyny bólu, jako że neuralgia może wystąpić i utrzymywać się nawet kilka lat po przebytym schorzeniu lub urazie. Żeby wykluczyć inne choroby układu sercowo-naczyniowego, lekarz może zlecić badanie EKG lub rentgen klatki piersiowej.

Do walki z bólem

W przypadku bólu klatki piersiowej, który nie jest związany z zawałem, pierwszą reakcją będzie podanie niesteroidowych leków przeciwbólowych. Jeśli atak jest wyjątkowo silny, konieczne może się okazać wezwanie karetki i zaaplikowanie choremu dożylnie opioidowych leków przeciwbólowych lub lidokainy. Na lekkie dolegliwości pomogą nawet plastry wygrzewające albo maści przeciwbólowe. Opisane wyżej metody leczą objawy neuralgii. Niezwykle ważne jest jednak, by ustalić precyzyjnie jej przyczynę i zająć się walką z chorobą u źródła. Przede wszystkim należy pamiętać o suplementacji witamin z grupy B, by uzupełnić ich niedobory. Pacjenci dobrze reagują także na podanie leków przeciwpadaczkowych lub przeciwdepresyjnych. Bóle związane z półpaścem, po ustąpieniu wysypki, leczymy glikokortykosteroidami w niewielkich dawkach. Jeśli natomiast nerwoból został wywołany uszkodzeniem nerwu (np. przy zwyrodnieniu stawów), konieczna może być nawet interwencja chirurga.

NIE POMYL NERWOBÓLU Z:

•zawałem serca (ból zamostkowy promieniujący do żuchwy i pleców),
•zapaleniem osierdzia (ostry, kłujący ból zamostkowy, ustępuje przy pochylaniu się do przodu),
•rozwarstwieniem aorty (rozdzierający ból klatki piersiowej, promieniujący do łopatek),
•refluksem żołądkowo-przełykowym (piekący ból za mostkiem),
•chorobą wrzodową (tępy ból w nadbrzuszu),
•bólem opłucnowym (jednostronny; ustępuje, gdy położymy się na boku od bolesnej strony).

Jak sobie pomóc

W walce z bólem pomagają przede wszystkim dwa czynniki – wiedza i zdrowy rozsądek. Umiejętne zlokalizowanie źródła i przyczyny bólu, najlepiej w porozumieniu z lekarzem, to pierwszy krok do pozbycia się uciążliwych dolegliwości. Rozsądek natomiast nie pozwoli na zlekceważenie nawet drobnego bólu, który nieleczony z czasem mógłby przybrać niepokojące rozmiary. Specjaliści wskazują, że duże znaczenie w walce z nerwobólem mają domowe metody leczenia, szczególnie suplementacja witaminami i ziołami. Potrafią one skutecznie zregenerować uszkodzone nerwy, ponadto niektóre zioła (kora wierzby, czarny bez, rumianek szlachetny) wzmacniają działanie leków przeciwbólowych. Mimo że nerwobóle często mijają samoistnie, i to bywa że już po kilku sekundach – nie wolno ich lekceważyć. Domowe sposoby uśmierzania bólu i unikanie wysiłku fizycznego to tylko doraźne środki zaradcze. Wskazana jest konsultacja z lekarzem specjalistą, który wykluczy poważniejsze schorzenia układu sercowo-naczyniowego i znajdzie źródło neuralgii. Tylko wówczas możemy mieć pewność, że ból nie wróci.

Ewa Popielarz
Artykuł pochodzi z marcowego wydania magazynu „Strefa Zdrowia dla Każdego”