Seks tantryczny, czyli miłość ciała i ducha

12 lutego 2018

Może się okazać, że seks tantryczny będzie odpowiedzią na wiele dylematów, które pojawiają się w naszych głowach w związku z intymnymi zbliżeniami z partnerem. Jako połączenie miłości ciała i ducha przypadnie do gustu zarówno osobom szukającym spełnienia fizycznego, jak i tym, dla których seks to coś więcej niż tylko kontakt dwóch ciał.

Tantra – co to takiego?

Mieszkańcy Zachodu, do których dumnie się zaliczamy, mogą czuć się nieco zbici z tropu, słysząc dalekowschodnie określenie „seks tantryczny”. Nie ma ono jednak nic wspólne – go z religią, to jedynie (i aż) system filozoficzny, znany w świecie od 4 tysięcy lat. Rzeczywiście tantra swe źródła ma w hinduizmie, ale łączy w sobie też elementy buddyjskie i w sensie ogólnym oznacza po prostu stan świadomego, nieegoistycznego istnienia. A wyzbycie się egoizmu w kontekście kontaktów seksualnych brzmi bardzo obiecująco. „Tantra” w sensie dosłownym to warsztat tkacki, w którym przeplatają się wątek i osnowa, czyli pierwiastki męski i żeński. W tantrze kobieta jest źródłem energii i życiodajnej mocy, którą obdarza mężczyznę, ale tę moc może w niej rozbudzić tylko partner. Dlatego właśnie dopiero ich wzajemne zespolenie jest warunkiem pełni i prawdziwej, szczerej relacji seksualnej.

Seks tantryczny od podstaw

Nic dziwnego, że filozofia tak mocno akcentująca zespolenie pierwiastków męskiego i żeńskiego znalazła swoje odzwierciedlenie także w sferze seksu. Należy jednak pamiętać, że seks tantryczny to nie zbiór czysto technicznych porad ułatwiających osiągnięcie orgazmu. Jest czymś więcej niż sam akt fizyczny – to zespolenie zmysłów, emocji, wyobraźni. Orgazm jest w tym wypadku momentem wieńczącym zbliżenie dwojga ludzi, ale nie jego celem. Najważniejsza jest droga, jaką przebywa się w międzyczasie. Akcent nie jest postawiony na ilość, lecz na jakość, za którą idzie czas – im dłużej trwa seks tantryczny, im więcej technik przedłużania seksualnej ekstazy opanujemy, tym lepsze przyniesie to efekty. I to zarówno w sferze emocjonalnej, jak i – w konsekwencji – fizycznej. To wszystko nie jest jednak łatwe do osiągnięcia, wymaga sporo pracy, otwartości na drugą osobę i wzajemnego zrozumienia. Ale warto zainwestować czas i emocje, by przeżyć być może najlepszy seks w swoim życiu.

Od teorii do praktyki

Jak zacząć uprawianie seksu tantrycznego? Odpowiedź jest prosta – powoli i uważnie. Tantra zaleca maksymalne przedłużanie gry wstępnej, nawet do kilku godzin. W zasadzie określanie jej jako „wstępna” staje się nieadekwatne, ponieważ nabiera ona tu kluczowego znaczenia. Mężczyzna, wstrzymując moment szczytowania, zachowuje energię, którą może przekazać partnerce właśnie w tym przedłużającym się akcie miłości. Pozwoli to im obojgu osiągnąć rozkosz nawet jeszcze przed odbyciem fizycznego stosunku. W seksie tantrycznym należy pamiętać o trzech aspektach: bliskości, strefach erogennych partnera oraz o odpowiednich pozycjach, które zapewniają kontakt nie tylko fizyczny, ale i wzrokowy. Nadzy kochankowie siadają naprzeciwko siebie po turecku, tak by ich kolana się stykały. Przez kilka minut nie dotykają się w żaden inny sposób, a jedynie w milczeniu wodzą wzrokiem po swoich ciałach. Starają się w tym czasie dostosować do siebie swoje oddechy – powinny być równe i głębokie. Dopiero kiedy partnerzy poczują się rozluźnieni i zespoleni, mogą zacząć się dotykać. Na początku delikatnie, opuszkami palców muskają nawzajem swoje twarze, powieki, usta i włosy. Po dotyku przychodzi czas na pocałunki. Partnerzy całują nie tylko usta, ale i uszy, szyję, biodra i brzuch. Pieszczoty powinny trwać jak najdłużej i płynnie prowadzić do stosunku, ale dopiero wtedy, gdy obie strony są na to gotowe.

Tantryczne strefy erogenne

Delikatny dotyk to kluczowy element seksu tantrycznego. Należy pamiętać, by połączyć go z czułym spojrzeniem i przede wszystkim niczego nie przyspieszać. Odnalezienie szczególnie wrażliwych stref erogennych partnera pozwoli przenieść seks na wyższy poziom i zapewnić obojgu kochankom maksimum rozkoszy.

Tantra zaleca skupić się na następujących częściach ciała:

Głowa– od jej masażu zaczynamy zbliżenie, dzięki czemu zapewnimy partnerowi odprężenie i będziemy mogli przejść do pobudzania kolejnych stref.

Oczy – masujemy i całujemy powieki kochanka. Znajduje się na nich wiele zakończeń nerwów, które wyjątkowo łatwo rozbudzić.

Usta – dolna warga jest wrażliwa na dotyk szczególnie u mężczyzn. Przenosi impuls bezpośrednio do męskich miejsc intymnych.

Uszy – zarówno same płatki uszu, jak i miejsca za nimi można dotykać, całować, a nawet w nie dmuchać.

Szyja, kark, ramiona – te miejsca są szczególnie wrażliwe u kobiet. Dotykając męskiej szyi, nie można być zbyt delikatną, ponieważ skóra mężczyzny jest w tym miejscu grubsza i nie odczuje łagodnych bodźców.

Plecy – najbardziej podatna na pobudzenie erotyczne jest dolna część pleców, czyli miejsce, gdzie łączą się one z pośladkami.

Brzuch – to jedna z najważniejszych części ciała według tantry. Nawet podczas pieszczot miejsc intymnych warto równocześnie pocierać brzuch partnera kolistymi ruchami, by rozproszyć energię i opóźnić orgazm.

Orgazm w całym ciele

Wszystkie te zabiegi – spojrzenie, dotyk, delikatne pieszczoty – mają na celu maksymalne przedłużenie aktu miłości i ofiarowanie partnerowi niespotykanej rozkoszy. Seks tantryczny dąży do wzbudzenia energii bliskiej orgazmowi nie jednokrotnie, ale wiele razy w czasie jednego aktu seksualnego. Co więcej, energię tę partnerzy poczują nie tylko w lędźwiach, lecz w całym ciele. Osoby doświadczone w miłości tantrycznej potrafią grać napięciem seksualnym, wzmagać je i wyciszać tak długo, jak tylko oboje tego pragną. Cały ten proces wymaga jednak niezwykłej koncentracji, dogłębnego poznania własnych ciał, ich reakcji i stref erogennych oraz wyzbycia się przyzwyczajeń charakterystycznych dla kultury Zachodu. To nie jednorazowy, szybki orgazm jest ważny, ale cały proces, który do niego prowadzi i który daje o wiele więcej przyjemności.

Ewa Popielarz
Artykuł pochodzi z lutowego wydania magazynu „Strefa Zdrowia dla Każdego”