Smog – wróg, przed którym można się chronić – cz.2

4 stycznia 2018

Tylko w Polsce w wyniku chorób wywołanych szkodliwym wpływem smogu umiera rocznie prawie 45 tys. osób. W Europie liczba ta wynosi ok. 400 tys., a w skali świata ofiary smogu liczy się w milionach. Ile zmaga się z jego powodu z nasilonymi objawami astmy czy alergii – tego nie dowiemy się pewnie nigdy. Jak powstaje smog – najskuteczniejszy zabójca XXI wieku – i czy można się przed nim uchronić?

Maskę włóż

Coraz większy wybór masek antysmogowych może wprawiać w osłupienie. Trudno zdecydować, która z nich będzie najlepsza. Tym bardziej że różnią się nie tylko wyglądem, ale też technologią i ceną. Podejmując decyzję, warto wziąć pod uwagę cztery podstawowe aspekty, stanowiące o jakości maski chroniącej przed szkodliwymi pyłami. Filtr. Najlepsze maski oznaczone są symbolem N99, co oznacza, że zatrzymują 99,9 proc. pyłów. Na rynku dostępne są filtry HEPA, które efektywnie wyłapują drobinki o średnicy mniejszej niż 2,5 mikrometra, a także wiele wirusów, bakterii i alergenów. Filtry węglowe w połączeniu z filtrem HEPA zwiększają skuteczność filtrowania i eliminują niepożądane zapachy oraz niebezpieczne związki chemiczne, wydzielane przez samochody, piece domowe i fabryczne kominy. Istnieją także nowoczesne filtry bio (biotechnologiczne, bioaktywne), które wyłapują cząstki o wielkości już od 0,1 mikrometra, a dodatkowo jako jedyne biodegradują, czyli od razu niszczą pyły i bakterie. Częstość wymiany filtrów jest różna w zależności od modelu i zastosowanej technologii. Skuteczność części masek wynosi zaledwie kilka godzin, inne są aktywne przez kilka miesięcy, nawet do roku. Bywa, że wystarczy wymienić wkład filtrujący w masce, niekiedy trzeba zakupić nową maskę. Stopień zużycia filtra zależy od tego, jak intensywnie go użytkujemy i jaka jest jakość wdychanego powietrza.

Opór oddechowy

Ten parametr jest szczególnie istotny dla osób uprawiających sport w miesiącach zimowych. W wielu maskach warstwa filtrująca jest tak szczelna, że przy zwiększonym wysiłku fizycznym  możemy mieć problem z zaczerpnięciem głębszego oddechu.

Dopasowanie do twarzy

Jeśli filtr ma spełniać swą funkcję, maska powinna szczelnie przylegać do twarzy. Dlatego wielu producentów oferuje maski w rozmiarach od S do XL. Są także modele w rozmiarach uniwersalnych, ale one sprawdzają się tylko w przypadku filtrów bioaktywnych, które wytwarzają pole polimerowe i przyciągają pyły jak magnes, nie muszą więc szczelnie przylegać do twarzy.

Wygląd

To czynnik, który nie ma nic wspólnego ze zdrowiem, ale może skutecznie zachęcić dzieci czy młodzież do zakładania maski w drodze do szkoły. W masce przypominającej chirurgiczną żaden nastolatek nie wyjdzie chętnie na ulicę, ale sytuacja zmieni się diametralnie, jeśli mógłby wcielić się dzięki niej w Dartha Vadera albo bohaterów Minecrafta.

Ochrona dla domu

Dziś, kiedy 90 proc. dnia przebywamy w czterech ścianach, jakość powietrza we wnętrzach ma na nas często większy wpływ niż smog utrzymujący się na dworze. Obliczono, że w szczelnych, niewentylowanych pomieszczeniach unosi się prawie 150 szkodliwych substancji, niekiedy w stężeniu nawet 10-krotnie przekraczającym dopuszczalne normy. Na rynku są już powszechnie dostępne profesjonalne oczyszczacze powietrza, które – szczególnie w sezonie jesienno-zimowym – powinny znaleźć się w każdej placówce publicznej, w szkołach, przedszkolach i żłobkach oraz w prywatnych domach. Do wyboru mamy dwa podstawowe rodzaje oczyszczaczy – filtrujące powietrze mechanicznie (filtr HEPA, ewentualnie węglowy) i wodne. Przed tymi drugimi przestrzegają pulmonolodzy. Woda to środowisko, w którym przy najmniejszym zaniedbaniu higieny szybko namnażają się grzyby i drobnoustroje, które z takiego zbiornika będą mogły przedostać się do powietrza, którym oddychamy. Podobnie jak w przypadku masek antysmogowych istotne jest, aby regularnie  – wedle zaleceń producenta – wymieniać filtry w oczyszczaczu. Decydując się na zakup konkretnego modelu, sprawdźmy też jego wydajność. Nie wszystkie poradzą sobie z przefiltrowaniem powietrza na dużej powierzchni. Oczywiście im bardziej wydajny filtr, tym wyższa jego cena. Warto pomyśleć o maskach i oczyszczaczach już latem – wtedy zazwyczaj są tańsze. Poczyniony wówczas zakup zaprocentuje wraz z nadejściem pierwszych chłodów, kiedy w domach zostaną uruchomione stare piece. Piece, które – miejmy nadzieję – już niedługo będą tylko wspomnieniem, a my znów zaczniemy oddychać świeżym powietrzem, i to bez filtrów.

Ewa Popielarz
Artykuł pochodzi ze styczniowego wydania magazynu „Strefa Zdrowia dla Każdego”