Śpiączka – fakty i mity

2 stycznia 2017

Z medycznego punktu widzenia jest to stan głębokiego zaburzenia świadomości i przytomności ze współwystępującym bezruchem oraz brakiem reakcji nawet na silne bodźce. Które opinie na temat śpiączki są prawdziwe?

Śpiączka jest zawsze efektem urazu mózgu – MIT

Mimo że przyczyną większości jej przypadków jest uraz ośrodkowego układu nerwowego (OUN), w niektórych przypadkach może mieć także inne podłoże. Najczęściej są to: zaburzenia metaboliczne (np. cukrzyca), nadużywanie alkoholu, zatrucia farmaceutykami, niedotlenienie, krytyczny spadek ciśnienia tętniczego krwi, infekcje OUN, problemy psychiczne (np. depresja, katatonia) czy choroby pasożytnicze (np. śpiączka afrykańska przenoszona na człowieka przez muchy tse-tse). Zdarza się również, że celowo wprowadza się pacjenta w stan tzw. śpiączki farmakologicznej – za pomocą odpowiednich leków zostają wówczas zniesione odruchy i odczuwanie bodźców. W efekcie nie czuje on bólu, a organizm ma czas na adaptację i regenerację, np. po skomplikowanej operacji lub urazie.

Większość pacjentów nie wybudza się przez wiele lat – MIT

Osoby, które zapadły w śpiączkę, mają zamknięte oczy, nie reagują na bodźce, a często w znacznej mierze upośledzone są u nich funkcje podstawowe, takie jak np. oddychanie. Stan taki zazwyczaj jest krótkotrwały (wtedy określany jest mianem epizodu) lub – dzieje się tak w większości sytuacji – trwa maksymalnie do 5 tygodni. Po tym czasie może nastąpić odzyskanie świadomości lub ustanie podstawowych funkcji życiowych, co wiąże się ze stwierdzeniem śmierci pacjenta, albo przejściem w stan wegetatywny (inaczej zespół apaliczny). W ostatnim przypadku dochodzi do wybudzenia ze śpiączki, ale osoba taka jest nieświadoma. Pojawiają się u niej fazy czuwania i snu (otwieranie oczu), minimalne reakcje na dźwięk czy dotyk, samodzielne oddychanie, ruchy spontaniczne takie jak przełykanie, zgrzytanie zębami, poruszanie kończynami i głową. Zdarza się, że wydaje również nieartykułowane dźwięki, uśmiecha się lub płacze – nie są to jednak zachowania celowe. O przetrwałym stanie wegetatywnym mówi się natomiast wtedy, gdy po roku od urazu mózgu lub do sześciu miesięcy od niedotlenienia nie następuje poprawa stanu świadomości.

Osoby z zespołem apalicznym nie czują – MIT

Stany potocznie określane mianem śpiączki są trudne do diagnozowania i klasyfikacji. Do ich oceny wykorzystuje się tzw. skalę Glasgow (szczegóły w ramce). Zdarza się, że pacjenci tzw. wegetatywni stopniowo zaczynają przejawiać ledwo zauważalne oznaki świadomości w postaci ruchów celowych (np. gałek ocznych, mimiki twarzy, drgań kończyn). Są one jednak na tyle dyskretne, że osoba taka nadal nie może komunikować swoich uczuć i potrzeb. Stan minimalnej świadomości jest etapem przejściowym lub przybiera formę przetrwałą. U takich chorych szansa na wyzdrowienie nie wygasa, nawet jeżeli sytuacja nie ulega zmianie przez lata. Z uwagi na to, że pojawiające się sygnały bywają naprawdę subtelne, w dodatku często są zamaskowane porażeniem mięśni odpowiedzialnych za ruchy celowe, ważne jest, żeby traktować taką osobę tak, jakby czuła i słyszała. Udowodniono bowiem, że po wybudzeniu wielu pacjentów pamięta sytuacje, które wydarzyły się w bliskim otoczeniu w czasie ich uśpienia. Dodatkowo poprzez odpowiednią pielęgnację i stymulację można wpłynąć na poprawę ich stanu zdrowia i komfortu życia.

Rehabilitacja osób w śpiączce jest potrzebna także wiele miesięcy po urazie – FAKT

W przypadku pacjentów z głębokim zaburzeniem świadomości i przytomności ważne jest rozpoczęcie jak najszybszej wieloprofilowej rehabilitacji i stymulacji. Dzięki olbrzymim zdolnościom adaptacyjnym mózgu i całego ośrodkowego układu nerwowego w wielu sytuacjach możliwe jest chociaż częściowe odwrócenie skutków urazu, niedotlenienia czy infekcji mózgu. W medycynie znane są przypadki chorych, którzy nawiązali kontakt ze środowiskiem i w mniejszym lub większym stopniu wrócili do sprawności nawet po kilkudziesięciu miesiącach pozostawania w stanie wegetatywnym. Pozytywnym przykładem skuteczności tego typu działań są pacjenci polskiej Kliniki Budzik, która w ciągu zaledwie trzech lat pomogła „obudzić się” 31 osobom poniżej 18. roku życia.

Ze śpiączki farmakologicznej można się nie wybudzić – FAKT/MIT

Stan uśpienia farmakologicznego wywołuje się poprzez ciągłe podawanie przy użyciu pompy infuzyjnej leku (z grupy barbituranów i opioidów), utrzymującego chorego w śpiączce, czyli tzw. sedacji. Stężenie środków farmaceutycznych dobiera się w taki sposób, aby aktywność mózgu była jak najniższa, ale ośrodkowy układ nerwowy podtrzymywał podstawowe czynności życiowe, tj. oddychanie, pracę serca i regulację temperatury ciała. W efekcie dochodzi do zmniejszenia wymiany informacji w obrębie kory mózgowej i między korą a wzgórzem, przez co osoba poddana takiej terapii nie czuje bólu i nie reaguje na bodźce, np. potrząsanie, dotykanie. Rozwiązanie takie stosuje się najczęściej przy ciężkim zapaleniu płuc, sepsie, niewydolności oddechowej, zatorowości płucnej, poważnych chorobach serca (np. przy zawale), zaburzeniach metabolicznych, rozległych urazach wielonarządowych czy poparzeniach, a także w stanach padaczkowych. Śpiączka farmakologiczna jest odwracalna, wyłącznie jeżeli była skutkiem podania odpowiednich medykamentów. Po zaprzestaniu ich stosowania pacjent odzyskuje przytomność po kilku lub kilkunastu minutach. Inaczej dzieje się w sytuacji, gdy pacjent ma uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy, np. w wyniku niedotlenienia, urazu czy infekcji. Wtedy mimo zmniejszania dawek farmaceutyków może okazać się, że – ze względu na obumarcie niektórych struktur mózgu – stan braku świadomości nie ustępuje.

Anna Patelska