Wysokie obcasy na specjalne okazje

9 maja 2014

Wyglądają cudownie, ale są narzędziem tortur. Buty na obcasach dewastują stopy, kolana i kręgosłup. Nasz organizm najbardziej lubi, kiedy chodzimy boso.


U amatorek wysokich obcasów tworzą się bolesne nagniotki, obrzęki nerwu stopy i zapalenia stawów w palcach. Uniesiona stopa powoduje, że ścięgno Achillesa ulega skróceniu, a po pewnym czasie stałemu przykurczowi. Noszenie szpilek może się skończyć zapaleniem tkanki łącznej w dolnej części stopy, zwanej rozcięgnem podeszwowym.

Statystyki opracowane przez ortopedów powinny skłonić do refleksji te z pań, które nie wyobrażają sobie życia bez koturnów i szpilek, bo na dziesięć osób, które mają problemy ze stopami, aż siedem nosiło buty na obcasach. Podczas noszenia szpilek kolana są nienaturalnie zgięte, biodra za bardzo wysunięte do przodu, a lędźwiowy odcinek kręgosłupa nadmiernie wygięty i przeciążony. Z powodu usztywnienia kręgosłupa zaczyna boleć i drętwieć kark.

Buty na obcasach sprawdzają się świetnie w reprezentacyjnych sytuacjach i w chwilach, gdy chcemy szczególnie atrakcyjnie wyglądać. I najlepiej ograniczyć ich noszenie do takich chwil. Po wyjściu z przyjęcia, teatru, zakończeniu randki, najlepiej zamienić je na buty bez obcasa. Dbając o stopy warto jak najczęściej chodzić boso. Spacerowanie boso po śniegu wzmacnia odporność organizmu, a po piasku jest świetnym masażem. Już Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”.