Z głodu jodu

25 sierpnia 2017

W czystej postaci jest toksyczny i wywołuje podrażnienia, mimo tego jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Mowa o jodzie, którego we wrześniu i październiku jest w morskiej bryzie najwięcej. Gdzie jeszcze go szukać i dlaczego jest tak ważny dla naszego zdrowia?

Jod odpowiada za prawidłową pracę tarczycy – gruczołu, który poprzez wydzielanie hormonów (trójjodotyroniny, tyroksyny i kalcytoniny) wpływa na metabolizm organizmu i reguluje gospodarkę wapniowo-fosforową. Hormony produkowane w tarczycy przyspieszają spalanie glukozy, a także regulują przekształcanie składników odżywczych w energię. Zaburzenia działania tego gruczołu, wynikające z niedoboru jodu, zostały uznane przez WHO za chorobę społeczną o znaczeniu globalnym. Zdaniem tej organizacji, mogą one dotyczyć ponad 35 proc. ludzkości, w tym około 300 mln dzieci.

Groźne deficyty

W organizmie zdrowego człowieka znajduje się około 50 miligramów tego pierwiastka, jednak do prawidłowego funkcjonowania niezbędna jest – w przypadku dorosłych – dawka średnio 160 mikrogramów na dobę. O prawidłowy poziom jodu powinny dbać przede wszystkim kobiety ciężarne, u których jego niedobór skutkuje zaburzeniami w rozwoju płodu. W ich przypadku dzienna dawka tego pierwiastka wynosi 185 mikrogramów. U dzieci deficyt jodu powoduje problemy z koncentracją, osłabienie zdolności uczenia się, a także spowolnienie wzrostu i rozwoju fizycznego. U osób dorosłych ubytki tego pierwiastka zaburzają proporcje produkcji hormonów przez tarczycę. Zamiast tyroksyny (T4) tarczyca produkuje zdecydowanie więcej trójjodotyroniny (T3). Nieprawidłowości te prowadzą do problemów z płodnością, metabolizmem oraz powstania wola endemicznego, czyli powiększenia tarczycy. O braku jodu w organizmie mogą świadczyć następujące objawy: chroniczne zmęczenie, wzrost wagi ciała bez wyraźnej przyczyny, uczucie chłodu, suchość skóry i śluzówek, chrypka, problemy z koncentracją, wypadanie włosów czy łamliwość paznokci.

Morze korzyści

Głównym źródłem jodu są produkty spożywcze. Obecnie, w ramach profilaktyki, joduje się sól kuchenną, ale nie należy przesadzać z jej używaniem, bo nadmiar sodu (Na) z kolei powoduje nadciśnienie tętnicze. Jod obecny jest przede wszystkim w rybach morskich (flądra, dorsz, makrela, tuńczyk, mintaj) oraz owocach morza. Znajdziemy go również w jajach, mleku i jego przetworach pochodzących od zwierząt wypasanych na terenach bogatych w ten pierwiastek oraz w zbożu czy warzywach (np. czosnek, cebula, rzeżucha) uprawianych w ziemi, na którą opada jod unoszący się w powietrzu. Najwięcej jest go na obszarach nadmorskich, najmniej w górach. Nadmorskie wiatry wzmagają parowanie bogatej w składniki mineralne (m.in. wapń, magnez, potas i jod) wody morskiej, nasycając powietrze mikroelementami. Im mocniejszy wiatr, tym więcej jodu jest w powietrzu, dlatego sztormowa jesień nad Bałtykiem to idealny czas na uzupełnienie niedoborów tego pierwiastka. Dodatkową korzyścią z urlopu nad morzem jest inhalacja górnych dróg oddechowych wilgotnym nadmorskim powietrzem. Aby zaczerpnąć dla siebie jak najwięcej jodu z morskiej bryzy, najlepiej spacerować w obrębie linii brzegowej. Już kilometr od morza stężenie tego pierwiastka znacząco spada. Innym sposobem na uzupełnienie poziomu jodu jest kąpiel w solankach. Propozycję zdrowotnych kąpieli mają w swojej ofercie m.in. takie kurorty jak: Ciechocinek, Iwonicz-Zdrój, Rabka czy Rymanów. Deficyt jodu można uzupełnić również poprzez picie wody mineralnej o podwyższonej zawartości tego cennego mikroelementu.

Warto wiedzieć, że w medycynie jod stosowany jest w leczeniu i profilaktyce chorób tarczycy oraz jako środek dezynfekujący w formie jodyny.

Tekst: Rafał Rezler
Artykuł pochodzi z wrześniowego wydania bezpłatnego magazynu „Strefa Zdrowia dla Każdego”