Gdy dziecko nie chce mówić

23 czerwca 2015

Wielu rodziców obawia się, że już pora, aby maluch wypowiedział pierwsze słowo, że rozwój mowy ich dzieci jest nieprawidłowy lub że słownictwo jest zbyt ubogie. Czy słusznie? O tym, jak rozpoznać sygnały nieprawidłowego rozwoju mowy, rozmawiamy z mgr Joanną Gamrat – pedagogiem i specjalistą z zakresu logopedii oraz neurologopedii.

„Strefa Zdrowia”: Jak wielu rodziców przychodzi do specjalisty z pytaniem „Czy moje dziecko nie powinno już mówić? Czy na pewno wszystko jest w porządku?”

mgr Joanna Gamrat: Zazwyczaj z wątpliwościami do logopedy czy neurologopedy przychodzą opiekunowie dwulatków, zaniepokojeni tym, że dzieci wymawiają zaledwie parę podstawowych słów, a poza tym komunikują się głównie gestami, pomrukiwaniem czy samogłoskami. To świadczy o rosnącej świadomości rodziców, bo jeszcze dziesięć lat temu niewielu z nich widziało w tym coś alarmującego.

Czy możliwe jest wyznaczenie granicy wieku, po przekroczeniu której brak mowy powinien budzić obawy?

J.G. Rozwój mowy dziecka następuje stopniowo. Najmłodsze dzieci – kilkumiesięczne – powinny gaworzyć, wymawiać pierwsze samogłoski czy sylaby prymarne, takie jak „ma”, „mo”, „mu”, „me”, „mi”. Roczne dziecko komunikuje się z najbliższym otoczeniem za pomocą podstawowych słów, tj. „mama”, „tata”, „daj” czy „nie”. W tym wieku potrzeba komunikacji z rodzicami jest naturalna i świadczy o prawidłowym rozwoju dziecka. Jeżeli tego nie robi, może to być pierwszy sygnał alarmowy. W przypadku starszych dzieci, około dwuletnich, niepokojący powinien być brak chęci nawiązania jakiejkolwiek komunikacji werbalnej z rodzicem. Mówimy tu o maluchach, które wolą pokazywać na przedmioty, uciekają przed kontaktem, ale też np. wykazują nadmierne zainteresowanie, wręcz perfekcjonizm, podczas układania klocków czy zabawy przedmiotami. Ostatnio przyszła do mnie mama dwulatka, który – jej zdaniem – był zbyt spokojny, za dużo czasu poświęcał na samotną zabawę i nie próbował się komunikować. Dziecko potrafiło godzinami bawić się butelką, wyciągając i wkładając ją do pudełka. Okazało się, że mama miała rację – nie jest to właściwa zabawa dla dziecka w tym wieku. Powinno bawić się w tzw. szperacze, zabawy poznawcze, czyli odkrywać, oglądać przedmioty z każdej strony, sprawdzać z zaciekawieniem ich funkcjonalność. Aktywności, które dziecko wyciszają i sprawiają, że bardzo długo koncentruje się na jednej rzeczy, mogą oznaczać, że rozwój logopedyczny nie przebiega prawidłowo. Warto też zwrócić uwagę na nadmierne wpatrywanie się w telewizor – zwłaszcza w reklamy, bowiem konsekwencją ich oglądania mogą być problemy z mową.

Rozwój mowy dziecka następuje stopniowo. Najmłodsze dzieci – kilkumiesięczne – powinny gaworzyć, wymawiać pierwsze samogłoski czy sylaby prymarne, takie jak „ma”, „mo”, „mu”, „me”, „mi”. Roczne dziecko komunikuje się z najbliższym otoczeniem za pomocą podstawowych słów, tj. „mama”, „tata”, „daj” czy „nie”. W tym wieku potrzeba komunikacji z rodzicami jest naturalna i świadczy o prawidłowym rozwoju dziecka.

Strona 1 z 3123