Jak latem wzmacniać odporność dziecka?

30 czerwca 2016

Ciepłe i słoneczne dni można wykorzystać na przygotowanie organizmu dziecka do jesiennego i zimowego sezonu infekcji. Podpowiadamy, jakie są najlepsze sposoby, by podnieść odporność malucha. 

Zadbaj o odpowiednią dietę

To, co jedzą dzieci ma ogromny wpływ na ich odporność. W układzie pokarmowym znajduje się ponad połowa wszystkich komórek immunokompetentnych występujących w całym organizmie. Lato to idealna pora, by wzmocnić ich działanie, m.in. poprzez regularne serwowanie produktów sezonowych. W jadłospisie malucha powinny znaleźć się naturalnie wychładzające organizm świeże warzywa i owoce, które zawierają również cenne witaminy i składniki mineralne. O tej porze roku dziecku należy umożliwić dostęp m.in. do truskawek, porzeczek, malin, moreli, czereśni, wiśni, warzyw strączkowych, pomidorów oraz słodkiej papryki. Ważnym elementem menu powinny być sałatki owocowe lub warzywne skropione oliwą, ponieważ niektóre z witamin rozpuszczają się w tłuszczach. Warto podawać dzieciom bogate w probiotyki kefiry i jogurty naturalne, najlepiej w postaci koktajli z dodatkiem zmiksowanych świeżych owoców. Taki sposób żywienia pozwala nie tylko wzmocnić odporność, ale również poprawia trawienie i dostarcza organizmowi błonnik. Chcąc zwiększyć naturalną ochronę ciała przez infekcjami, powinno się zadbać o dostarczenie mu dużej dawki witaminy C. Znaleźć ją można m.in. w owocach, przetworach oraz sokach z czarnych i czerwonych porzeczek, wiśni i czereśni, a także w truskawkach, poziomkach, agreście i jagodach. Ważne, aby dziecko regularnie spożywało ryby, najlepiej morskie (atlantyckie, niehodowlane, np. łosoś, dorsz, dorada), które zawierają znaczne ilości podnoszących odporność wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, a także jod.

Zahartuj

Lato to najlepszy czas na hartowanie organizmu dziecka, a więc celowe przyzwyczajanie go do zmiennych temperatur. Podczas upałów nawet pod wpływem umiarkowanie obniżonej temperatury dochodzi do kurczenia się naczyń krwionośnych i ograniczenia przepływu odpowiedzialnych za odporność białych krwinek do tkanek i narządów. W takiej sytuacji ciało musi więc wypracować inną obronę przed drobnoustrojami, co jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. Z czasem dochodzi do usprawnienia regulacji cieplnej – pozwala to zwiększyć odporność na szkodliwe działanie czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Dodatkową zaletą hartowania jest pozytywny wpływ na układ krążenia, przemianę materii i układ nerwowy dziecka. Jak robić to właściwie? Podstawą powinny być codzienne, długie spacery (co najmniej godzinne), nawet przy niesprzyjającej aurze. Dzięki temu organizm zostanie dotleniony i będzie mógł wypracować reakcje obronne na różnego rodzaju drobnoustroje chorobotwórcze. Dodatkowo promienie słońca pozwolą skórze na produkcję z cholesterolu witaminy D odpowiedzialnej za zdrowe kości (zwiększa absorpcję wapnia i fosforu w komórkach jelita) czy prawidłowe działanie układu odpornościowego i ochrony przed nowotworami. Świeże powietrze nawilży też śluzówkę nosa dziecka i podwyższy jej reakcję obronną na wirusy. Podczas spaceru w lesie płuca dziecka wypełnią się jonami ujemnymi oraz fitoncydami, bakterio- i grzybobójczymi związkami zawartymi w olejkach eterycznych, wytwarzanych przez m.in. dęby czy sosny. Podczas deszczu należy pozwolić maluchowi na zabawę w kałuży czy spacer bez parasola. Dobrym pomysłem jest także poranny spacer po zroszonej trawie. Ważne, by po powrocie do domu przebrać dziecko w suche ubranie i podać mu rozgrzewająca herbatę lub zupę.

Nie przegrzewaj

Niezwykle ważny jest także odpowiedni ubiór. By zahartować organizm, trzeba dać mu szansę na poradzenie sobie z nagłymi zmianami temperatury. Dziecka nie wolno przegrzewać, dlatego latem, nawet przy wietrznej pogodzie, zbędne jest zakładanie mu czapki. Wybierając się na spacer, najlepiej stosować zasadę ubioru „na cebulkę”. To, czy ubiór jest odpowiedni, można sprawdzić, dotykając dłonią jego karku – jeśli jest zimny, należy zadbać o dodatkowe okrycie, jeśli jest zbyt ciepły lub nawet spocony, dziecko koniecznie trzeba rozebrać (gdy jest to możliwe, przebrać w suche, ale lżejsze niż poprzednio ubranie). W domu powinno się pamiętać o utrzymywaniu odpowiedniej temperatury powietrza (optymalna wynosi ok. 19-22 stopni Celsjusza) oraz o jego nawilżeniu (najlepiej powyżej 40 proc.), by nie doprowadzić od wysuszenia błon śluzowych odpowiedzialnych za walkę z wirusami i bakteriami.

Wyjedź z dzieckiem na urlop

Bardzo rozsądnym rozwiązaniem jest chwilowa zmiana klimatu. Osoby mieszkające nad morzem powinny latem wyjechać w góry, i odwrotnie. W ten sposób zmusza się organizm do adaptacji do nowych warunków (inne ciśnienie, wilgotność powietrza, mikroelementy, temperatura itd.). Taki wyjazd powinien trwać co najmniej dwa tygodnie. Warto też pamiętać, aby w pierwszych dniach w nowym miejscu nie planować zbyt intensywnych aktywności. Nad morzem dziecko wzmocni swoją odporność, wdychając powietrze przesycone potasem, jodem, magnezem i sodem. Warto więc przebywać jak najwięcej na plaży, nawet podczas deszczu czy silniejszego wiatru. Dzięki temu zostanie wzmocniony układ odpornościowy i oddechowy szkraba. Pozwólmy mu biegać boso po piasku. Zapobiega to płaskostopiu, ale też dobrze wpływa na hartowanie organizmu poprzez oddziaływanie na stopy zimniejszym i cieplejszym podłożem. Wizyta w górach będzie odpowiednia zwłaszcza dla alergików ze względu na mniejsze stężenie pyłków i roztoczy. Powietrze górskie jest mniej wilgotne, zwykle też zimniejsze, stąd niższa zawartość w nim alergenów. Ten klimat polecany jest też najmłodszym, u których występuje problem niedokrwistości czy nadczynności tarczycy.

Baw się i śmiej

Układ immunologiczny jest powiązany z układem nerwowym, dlatego wypoczęte, odprężone i szczęśliwe dziecko jest też bardziej odporne na choroby. Warto dbać o miłą atmosferę w rodzinnym gronie oraz stałą porcję wspólnych zabaw i ruchu. W ten sposób poprawimy nastrój malucha, ale też wydolność układu krążenia oraz sprawimy, że jego organizm będzie wytwarzał mniej kortyzolu (hormonu stresu) i więcej endorfin (hormonów szczęścia). Ruch i tlen usprawnią również działanie układu odpornościowego poprzez zwiększenie produkcji białych krwinek.

Marta Grabiec