Jak kupować ryby

15 grudnia 2017

Święta to czas, kiedy kupujemy większe ilości ryb niż zazwyczaj. Oto proste sposoby na sprawdzenie ich świeżości.

Podczas wybierania ryb świeżych, kupowanych w całości, zawsze najpierw spójrzmy im w oczy. Te świeże będą miały oczy przejrzyste i błyszczące. Jeśli będą szare i mętne, to znaczy, że ryba nie jest świeża, choć nadal może nadawać się do zjedzenia. Jeżeli kupujemy ryby, które mają jeszcze przeleżeć w lodówce przez 1 lub 2 dni, wybierzmy te, co do których nie mamy wątpliwości. Następnie przyjrzyjmy się łuskom ryby. Powinna być błyszcząca bez oznak śluzu(oprócz karpia który naturalnie jest pokryty śluzem).

Matowe łuski i odbarwienia to znak, że nie warto jej kupować.

I jeszcze test zapachu: powinna pachnieć jak woda z potoku lub delikatnie jak zielone ogórki. Jeżeli zapach jest nieprzyjemny, zrezygnujmy z zakupu – nawet po przyrządzeniu ryba będzie wydzielała odór. Pamiętajmy także o zerknięciu na skrzela. Powinny być krwistoczerwone. Skrzela w odcieniu wyblakłej ceglastej czerwieni wskazują na to, że ryba już trochę poleżała.

Podobne zasady oceniania świeżości ryb stosowane są w przypadku filetów. Mięso powinno mieć intensywny kolor – wszystkie ryby tracą kolor w miarę utraty świeżości. Jeśli filet jest dodatkowo powleczony skórą – łuski powinny być lśniące i metaliczne. Ważny jest również zapach. Wszelkie obce zapachy to znak, by nie kupować danej ryby.
Oglądając filety, zwróćmy uwagę na to, czy na ich powierzchni widać wilgoć. Na świeżych filetach rybnych widoczny jest zwykle przezroczysty płyn. Jeżeli płyn przypomina wyglądem mleko, jest to oznaka pierwszego stadium procesu gnilnego. Dla pewności można nacisnąć mięso palcem. Wklęśnięcie powinno samoistnie zniknąć. Jeśli tak się nie stanie, a odcisk palca zostanie na stałe, poszukajmy innej ryby.