Czysta radość zimy

17 stycznia 2018

Styczeń może nastrajać pesymistycznie. Święta minęły, więc czas intensywniejszych rodzinnych spotkań już za nami. Słońce widujemy rzadko, na dworze jest chłodno, ślisko. Większość z nas wolałaby ten okres przeczekać na kanapie pod ciepłym kocem. Tyle że taki zastój wcale nie wpływa pozytywnie na zdrowie – ani fizyczne, ani psychiczne.

O wiele lepiej jest wstać, ruszyć się, zrobić coś dla siebie i dla innych ludzi! Tylko co? Oto kilka podpowiedzi:

Nordic walking, czyli spacery z kijkami

Wymyślono go w latach dwudziestych ubiegłego wieku w Finlandii. Początkowo służyć miał utrzymaniu całorocznej kondycji przez narciarzy biegowych. Dziś uprawiają go nie tylko sportowcy – nordic walking dostępny jest dla osób w różnym wieku i o różnej kondycji fizycznej. By rozpocząć trening, nie trzeba wiele. Właściwie wystarczy jeden niezbędny atrybut: kije. Czym chodzenie z nimi różni się od zwykłego spaceru? W uprawianie nordic walkingu angażowane są bardzo różne partie mięśni; klatki piersiowej, ramion, nóg i brzucha, jednak obciążenie ich jest dużo mniej intensywne, niż na przykład podczas joggingu. Co więcej, taki trening jest bardzo bezpieczny dla stawów, gdyż używane dla podparcia kijki znacznie je odciążają. Dlatego też nordic walking szczególnie poleca się osobom, którym uprawianie innych sportów uniemożliwia nadwaga oraz schorzenia reumatoidalne.

UWAGA – by właściwie uprawiać nordic walking, trzeba opanować odpowiednią technikę chodu. Dlatego na początek poleca się wziąć jedną, dwie lekcje u certyfikowanego instruktora.

Zumba, czyli fitness w rytmie latino

Nie od dziś wiadomo, że taniec uszczęśliwia. Uprawiany pod okiem profesjonalisty sprzyja zdrowiu, kondycji i utrzymaniu właściwej wagi ciała. Tak jak zumba – połączenie kroków tańców latynoamerykańskich z elementami aerobiku, która przebojem zdobywa kolejne kluby fitness. Choć pierwsze skojarzenie z gorącymi rytmami samby, salsy, czy mambo sugerować może, iż zumbę trenować powinny przede wszystkim osoby młode i bardzo sprawne, w praktyce sprawa wygląda inaczej. Ze względu na ogromne zainteresowanie pań w wieku 50+, wiele klubów oraz szkół tańca organizuje specjalne zajęcia pod nazwą „Zumba Gold”, proponowane właśnie osobom z tej grupy wiekowej. Treningi są tak pomyślane, by nadmiernie nie obciążać organizmu osoby ćwiczącej, a równocześnie by rozluźniać mięśnie, łagodzić bóle ze strony układu ruchu i wzmacniać kręgosłup.

UWAGA – zumbę mogą uprawiać także osoby, które nie potrafią tańczyć, ponieważ kroki są łatwe do opanowania, a choreografia dobrana tak, by nie sprawiać trudności nawet najbardziej początkującym tancerzom.

Uniwersytet Trzeciego Wieku (UTW), czyli na zdobywanie wiedzy nigdy nie jest za późno

Ludzki umysł nigdy tak naprawdę nie traci dziecięcego zapału do poznawania nowych rzeczy. Warto odnaleźć w sobie na nowo tę młodzieńczą fascynację i wykorzystać ją, uczestnicząc w wykładach i zajęciach organizowanych specjalnie z myślą o seniorach. Idea uniwersytetu trzeciego wieku wywodzi się z Francji, gdzie w roku 1973 powstała pierwsza tego typu placówka. Pomysł, by tworzyć miejsca, gdzie osoby na emeryturze będą mogły spotykać się z rówieśnikami i wspólnie zdobywać nową wiedzę, przyjął się w całym zachodnim świecie. Także w Polsce tego typu placówki obecne są w wielu miastach. Zwykle, zgodnie z francuskim modelem, działają one we współpracy z miejscowymi uczelniami, proponując różnorodne aktywności ludziom w tzw. wieku poprodukcyjnym. Polecamy zainteresować się UTW funkcjonującym w okolicy – a nuż prowadzi wykłady z dziedziny, którą dawno temu chciało się zgłębić, tylko jakoś zawsze brakowało na to czasu?

UWAGA – uniwersytety trzeciego wieku mają różne źródła finansowania. Zwykle większość kosztów bierze na siebie samorząd albo uczelnia, przy której działa. Dzięki temu opłaty za uczestnictwo w zajęciach są niewielkie, rzędu kilkudziesięciu – maksymalnie kilkuset złotych za rok.

Kółka zainteresowań przy domach kultury, czyli tworzenie sztuki uszczęśliwia

Warsztaty kaligrafii, wspólne malowanie martwej natury, próby amatorskiego teatru – miejskie i gminne domy kultury, także organizacje pozarządowe, dysponują często bogatą ofertą zajęć artystycznych. Proponują miejsce, godziny spotkań oraz profesjonalną osobę prowadzącą, pod której kierunkiem można spełnić dawno zarzucone marzenie o byciu twórcą. Uczestnictwo w tego typu aktywnościach zwykle jest nieodpłatne, ale nie tylko dlatego warto się nimi zainteresować – w ich trakcie można poznać ludzi o podobnej do naszej wrażliwości i wspólnie z nimi wykreować coś pięknego!

UWAGA – organizacje pozarządowe, ale także organizacje samorządowe są zwykle otwarte na nowe pomysły. Jeśli w ich ofercie nie znajdzie się interesujących dla siebie zajęć, można poprosić o ich utworzenie.

Wolontariat, czyli tyle mamy z życia, ile dajemy z siebie innym

Pomagać można na dwa sposoby – dzieląc się pieniędzmi albo dzieląc się czasem. Ten pierwszy rodzaj filantropii dostępny jest osobom dobrze sytuowanym, często młodym i zajętym robieniem kariery. Czasem gotowi są dzielić się przede wszystkim uczniowie i studenci oraz ludzie starsi, na emeryturze. Ze względu na swoje duże życiowe doświadczenie, ogromną cierpliwość i – właśnie – dużą ilość wolnego czasu, jakim dysponują – są oni szczególnie mile widziani w roli wolontariuszy we wszelkiego rodzaju organizacjach pomocowych. Poszukując dla siebie zajęcia na długi zimowy czas, dobrze jest rozejrzeć się wśród lokalnych fundacji – a nuż którejś z nich przyda się nasze wsparcie? Warto zrobić to dla innych, warto i dla siebie.

UWAGA – zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez czasopismo „American Health”, zdobywając się na bezinteresowną pomoc, redukujemy własny stres, czujemy się szczęśliwsi i – dzięki wydzielanej podczas działań wolontariackich oksytocynie – usprawniamy funkcjonowanie własnego organizmu!

Justyna Wydra
Artykuł pochodzi ze styczniowego wydania magazynu „Strefa Zdrowia dla Każdego”