Gdy dokucza skóra

12 października 2017

Skóra to największy narząd naszego ciała. Z racji bezpośredniego stykania się z otoczeniem jest stale narażona na kontakt z chorobotwórczymi drobnoustrojami i na negatywny wpływ czynników atmosferycznych. Dolegliwości z jej strony wystąpić mogą więc w każdym wieku, ale są i takie, na które bardziej narażone są osoby starsze.

Dwa metry kwadratowe – średnio taką właśnie powierzchnię ma ludzka skóra. W organizmie pełni niezwykle ważne funkcje. Nie tylko tę najbardziej oczywistą, ochronną, lecz także zmysłową, wydzielniczą, wspomagającą wymianę gazową i produkcyjną – odpowiada bowiem za dostarczanie do ustroju witaminy D3, która powstaje przy udziale promieni słonecznych. Gdy skóra choruje, cierpi cały organizm. A ponieważ znajdują się w niej receptory odbierające m.in. bodźce bólowe, dolegliwości skóry przekładają się bezpośrednio na obniżenie komfortu życia. Gdy myślimy o problemach skórnych związanych z wiekiem, po pierwsze przychodzi nam na myśl okres młodzieńczy i nieodłącznie towarzyszący mu trądzik. To prawda, szpecące wypryski stanowią zmorę nastolatków. Szpecącą, jednak zwykle przejściową i raczej niegroźną z medycznego punktu widzenia. Na o wiele liczniejsze i często poważniejsze problemy skórne wynikające z metryki skarżą się osoby starsze.

Sucha i krucha jak pergamin

Z problemem przesuszania się skóry zmaga się około trzech czwartych seniorów, którzy przekroczyli 65. rok życia. Wbrew obiegowej opinii dolegliwość ta nie ma źródła w rosnącej z wiekiem tendencji do utraty wody przez skórę. Przyczyn szuka się raczej wewnątrz – w zmianach budowy strukturalnej naskórka. W miarę upływu lat zmniejsza się w nim stężenie podstawowego budulca międzykomórkowego, czyli ceramidów, przez co woda nie jest już tak efektywnie utrzymywana pod powierzchnią skóry. Dodatkowo starzenie wiąże się z utratą gruczołów łojowych i potowych, a co za tym idzie, zmniejsza się produkcja i łoju, i potu. W efekcie osłabieniu ulega bariera ochronna skóry i jej powłoka tłuszczowa, co, poza tym że czyni jej powierzchnię mniej odporną na zakażenia, dodatkowo sprzyja przesuszeniu. U kobiet całości dopełniają zmiany okołomenopauzalne. Utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia i sprężystości skóry nie pomaga związane z przekwitaniem zahamowanie produkcji estrogenów.

Dlaczego skóra swędzi?

Nie wiadomo, czy tzw. świąd starczy, rozwijający się u osób po 60. roku życia, częściej u mężczyzn, jest związany bezpośrednio ze zjawiskiem wysuszania się skóry, czy ma też inne przyczyny. Owszem, sucha skóra łatwiej ulega podrażnieniom, napięciu i – właśnie – swędzi, jednak powody, dla których tak się dzieje, nie są jasne. Naukowcy poszukują powiązań świądu występującego u osób starszych z patologiczną aktywnością receptorów bólowych. Świąd starczy jest niestety zjawiskiem trwałym, opornie poddającym się leczeniu, towarzyszyć może mu mrowienie, kłucie i pieczenie skóry. Zalecana terapia to leczenie objawowe (maści przeciwświądowe i przeciwbólowe), podawanie blokerów histaminy oraz fototerapia.

Zmiany pigmentacyjne to nie choroba, ale…

Wraz z wiekiem na powierzchni skóry uwidaczniają się nie tylko zmarszczki. Pojawia się także wiele zmian barwnych. Tzw. plamy wątrobowe stanowią skupiska odłożonego w nadmiarze barwnika, czyli melatoniny. Powstają wskutek nieprawidłowego działania wytwarzających go komórek, sprzyja im nadmierna ekspozycja na słońce oraz przyjmowanie niektórych leków. Przebarwienia, płaskie, niebolesne i nieswędzące, podobne do dużych pieprzyków same w sobie nie są groźne, należy je jednak obserwować, ponieważ tak może wyglądać niebezpieczny nowotwór skóry – czerniak.

UWAGA! Jeśli plama barwnikowa zmienia kolor, kształt, fakturę, swędzi, boli albo krwawi, należy jak najprędzej udać się z nią do lekarza – najlepiej onkologa lub ewentualnie dermatologa.

Choroby zakaźne

Ze względu na związane z wiekiem osłabienie ogólnej odporności, ale i upośledzenie obronnych funkcji skóry oraz schorzenia przewlekłe, seniorzy są szczególnie narażeni na dolegliwości skórne pochodzenia patogennego. Do najczęściej występujących należą: róża, półpasiec i grzybice.

RÓŻA to choroba wywoływana przez bakterie z rodzaju paciorkowiec. Jest odmianą stanu zapalnego skóry i tkanki podskórnej. Pojawia się nagle, rozwija szybko. Na twarzy bądź podudziu w błyskawicznym tempie rozwija się rumień i towarzyszący mu obrzęk. Wymaga bezwzględnej konsultacji lekarskiej, ponieważ nieleczona grozi poważnymi powikłaniami ze strony układu krwionośnego i limfatycznego.

PÓŁPASIEC wywoływany jest przez ten sam wirus, który powoduje ospę wietrzną. Po przebytej ospie patogen „magazynuje się” w organizmie i czeka na lepsze dla siebie czasy, czyli moment osłabienia układu odpornościowego. Ten nadchodzi często w wieku starszym. Namnażający się wirus umiejscawia się w nerwach czuciowych skóry, wywołując silną bolesność i wysypkę. Niestety, dolegliwości bólowe mogą utrzymywać się nawet do sześciu miesięcy, a choroba ma tendencje do nawrotów. Leczenie jest zwykle objawowe.

ZMIANY GRZYBICZNE u osób starszych wiążą się często z osłabieniem obwodowego układu krążenia. Umiejscawiają się chętnie między palcami i na paznokciach stóp, wywołując dokuczliwe swędzenie i nieestetyczne zmiany skórne oraz pęknięcia. Dodatkowo zmiany powodowane przez drożdżaki pojawiają się także pod biustem (kobiety) i w pachwinach (mężczyźni). Należy je leczyć zarówno z uwagi na komfort chorego, jak i możliwość powikłań spowodowanych wtórnymi nadkażeniami o podłożu bakteryjnym.

Justyna Wydra
Artykuł pochodzi z październikowego wydania magazynu „Strefa Zdrowia dla Każdego”