4 powody, dla których warto się masturbować

22 listopada 2017

Nonsensopedia podaje ponad pół tysiąca synonimów dla wyrazu masturbacja. Liczba ta wyraźnie pokazuje, jak popularny i ekscytujący jest to temat, który dotyczy znakomitej większości z nas.

Trochę zużyty już dowcip mówi, że 98 proc. osób regularnie masturbuje się, a pozostałe dwa procent po prostu… kłamie. Niedawno (22 lipca 2017 r.) opublikowane statystyki, przeprowadzone przez Statistic Brain Research Institute, potwierdzają, że w każdym dowcipie, także i w tym, tkwi ziarenko prawdy. Z badania wynika, iż 95 proc. mężczyzn i 89 proc. kobiet regularnie uprawia onanizm, spośród nich w obu grupach aż 70 proc. osób będących związkach małżeńskich. Po co i dlaczego sięgamy pod przysłowiową pierzynę?

1. Dla poprawy płodności

W naturze nic nie powstaje bez powodu, także i typowo ludzka skłonność do masturbacji. Jak podaje magazyn „Scientific American”, im młodsza i bardziej świeża jest próbka nasienia u mężczyzny, tym większe prawdopodobieństwo, że zostanie zaakceptowana przez układ rozrodczy kobiety i spowoduje jej zapłodnienie. U płci pięknej z kolei, orgazmom często uzyskiwanym przez masturbację, przypisuje się wyższą retencję nasienia. Uważa się również, że orgazmy zachęcają kobiety do seksu, a zatem zwiększają szanse na prokreację. Wynika zatem z tego, że natura zaopatrzyła nas w potrzebę sprawiania sobie fizycznej przyjemności po to, by zapewnić przetrwanie ludzkiego gatunku.

2. Dla przyjemności

Bardzo często pierwszą naszą praktyką seksualną jest masturbacja. Dzięki niej poznajemy, czym jest erotyczna przyjemność i uczymy się, jak kochać się z samym sobą, a przez to samych siebie. To niezwykle ważna umiejętność, która procentuje w przyszłości, także w kontaktach intymnych z innymi osobami. Bez wątpienia onanizm dostarcza również ogrom zmysłowych satysfakcji, rozkoszy i samozadowolenia. Jest wyjściem awaryjnym lub rozwiązaniem zapasowym dla samotnej alkowy, gdy akurat cierpimy na brak partnera i towarzyszącą mu nieodpartą chuć.

3. Przeciwstresowo i relaksacyjne

Podczas stosunku seksualnego, jak i masturbacji uwalniane są nie tylko hormony szczęścia, zwane endorfinami, ale także dopamina nazywana przekaźnikiem przyjemności oraz oksytocyna odpowiedzialna za skurcze macicy powszechnie uważana za hormon miłości. Nasze ciało zostało tak skonstruowane, że aż samo domaga się autoerotyzmu dla rozładowania stresu, zrelaksowania się i szybszego zapadnięcia w kojący sen.

4. Dla lepszej praktyki

Masturbacja to także świetny sposób, aby nauczyć się najróżniejszych trików i taktyk seksualnych. Poprzez autopoznanie jesteśmy w stanie kreatywniej podejść do zagadnień intymności, znacznie sprawniej odpowiedzieć na potrzeby partnera lub poprowadzić go przez zawiłości naszego ciała. Mężczyźni często przyznają, że praktyka onanizowania się realnie wpływa na wydłużenie stosunku płciowego. Wniosek jest jeden, dzięki masturbacji stajemy się lepszymi kochankami.

Ciekawe statystyki

  • 40% mężczyzn i 22% kobiet przyznaje się do codziennej masturbacji,
  • 55% mężczyzn i 48% kobiet przyznaje się do cotygodniowego masturbowania,
  • 53% kobiet stosuje wibratory podczas masturbacji,
  • 41% osób przypadkowo złapano na masturbacji,
  • 40% kobiet preferuje masturbację od stosunku płciowego,
  • 89% osób masturbuje się pod prysznicem, 71,5% w wannie, 87% w fotelu.
    Źródło:  Statistic Brain Research Institute, 22 July 2017

Ewa Chmielarz