Jedz bób!

28 lipca 2017

Chociaż jest wiatropędny i  ciężkostrawny, obowiązkowo powinien znaleźć się w  letnim jadłospisie. Bób charakteryzuje się bowiem dużą zawartością cennych składników odżywczych.

Polecany jest przede wszystkim kobietom ciężarnym, ponieważ zawiera znaczną dawkę kwasu foliowego (100 g warzywa pokrywa 106 proc. dziennego zapotrzebowania). Składnik ten wpływa m.in. na kształtowanie się układu nerwowego oraz procesy krwiotwórcze, co jest szczególnie ważne w przypadku rozwijającego się w łonie matki dziecka. Warzywo to jest również bogatym źródłem białka, zapewniającego prawidłowe funkcjonowanie organizmu, oraz budulcem wszystkich narządów, dlatego powinno być podstawą menu wegetarian czy wegan. Bób ze względu na dużą zawartość potasu korzystnie wpływa na poziom „złego” (LDL) cholesterolu we krwi oraz ciśnienia tętniczego, zmniejszając tym samym ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia. W warzywie tym wykryto aminokwas lewodopę, czyli biologicznie aktywną formę dopaminy, która jest składnikiem leków przeciwko chorobie Parkinsona.

NA SUROWO CZY UGOTOWANY?

Bób można jeść pod obiema postaciami. Młode ziarna oraz ich skórka są miękkie, dlatego można je spożywać na surowo i bez obierania. Dojrzały bób natomiast powinno się jeść gotowany – najlepiej na parze, ponieważ podczas tradycyjnej obróbki termicznej w wodzie traci się aż 40 proc. korzystnych dla zdrowia składników. Czy można uniknąć nieprzyjemnych wzdęć i gazów związanych z obecnością w bobie nierozkładanych i nietrawionych przez bakterie jelitowe oligosacharydów? Wystarczy przez godzinę przed gotowaniem namoczyć ziarna w letniej wodzie, a następnie ją odlać i ugotować je na parze.