Wirtualne powiadomienia, rzeczywisty problem

15 lipca 2016

W dobie bezproblemowego i stałego dostępu do Internetu, w tym do mediów społecznościowych, coraz większa liczba użytkowników urządzeń mobilnych odczuwa lęk przed tym, że ominie je ważna informacja. Zjawisko to określane jest nazwą FOMO. Czym się objawia?

Wraz z rozwojem technologii częściej diagnozuje się nowe zaburzenia czy schorzenia psychologiczne, takie jak np. FOMO. Nazwa jest skrótem anglojęzycznego sformułowania fear of missing out, które w wolnym tłumaczeniu oznacza strach/lęk przed tym, że może nas ominąć coś interesującego lub że inni mają ciekawsze życie. Obawa ta pojawia się u osób stale korzystających z Internetu (np. dzięki smartfonom), które nieustannie sprawdzają wiadomości i wydarzenia pojawiające się w sieci, poszukują atrakcyjnych doświadczeń czy treści, ale także na bieżąco dzielą się z internautami szczegółami dotyczącymi swojego życia. Najczęściej syndrom ten dotyka osoby przed 30. rokiem życia, które powszechnie używają nowych technologii, ale nie mają w pełni zaspokojonych potrzeb miłości i szacunku. Przez ciągłe uczestniczenie w wirtualnym życiu odnajdują akceptację i świadomość bycia członkiem pewnej społeczności. Zjawisko po raz pierwszy nazwał i opisał Dan Herman w artykule The Fear of Missing Out (FOMO) opublikowanym w 2000 r. na łamach „Journal of Brand Management”.

Zaburzenie czy choroba?

Chociaż FOMO nie jest jednostką chorobową wpisaną do rejestru chorób psychologicznych, na pewno jest zaburzeniem psychologicznym, którego skutki wpływają w dużym stopniu na realne życie. Sprawia ono, że człowiek traci poczucie harmonii i nie może właściwie określić, jaka jest rzeczywista przyczyna powstałego lęku. Ze świadomością FOMO jest podobnie jak z innymi uzależnieniami – ludzie nie dostrzegają problemu, dopóki ktoś im tego nie zasygnalizuje. W ciągu ostatnich kilkunastu lat psychologom udało się wyodrębnić symptomy, na podstawie których można określić, czy i w jakim zakresie człowiek jest dotknięty tym syndromem. Należą do nich np. obniżenie zdolności koncentracji połączone z nałogowym rozpoczynaniem nowych czynności, silniejsza tendencja do prokrastynacji (odkładania na później zadań do wykonania) oraz poczucie przytłoczenia, życiowej dezorientacji czy trudności w dotrzymywaniu zobowiązań. Do tego dochodzą problemy z podejmowaniem decyzji i przekonanie, że wybór jednej z dróg i tak oznacza, że nie dowiemy się, co mogło nas spotkać, gdybyśmy postąpili inaczej. Osoby z FOMO radykalnie zwiększają ilość czasu spędzanego on-line, redukując nieliczne chwile poświęcone na realną interakcję z innymi ludźmi. Zwiększa to poczucie samotności czy wyobcowania i potęguje objawy zaburzenia.

Przeciwieństwem FOMO jest JOMO, czyli ang. joy of missing out. Określenie to oznacza poczucie zadowolenia związane z ucieczką od natłoku informacji i ograniczonym wykorzystywaniem urządzeń mobilnych czy mediów społecznościowych.

Uwolnić się od FOMO

Codziennie użytkownicy Twittera wysyłają w świat nawet 500 mln postów (tweetów), a korzystający z serwisu Facebook zamieszczają w nim ponad 5 mld różnych treści. Natłok informacji sprawia, że nie jest możliwe bycie stale na bieżąco. Lepiej skupić się na aktualnym, rzeczywistym życiu. Jak to zrobić? Przede wszystkim należy sobie uświadomić, że dotyczy nas problem FOMO. Następnie powinno się zaakceptować, że pewne wydarzenia i tak odbędą się bez naszej wiedzy. Koniecznie jest także ograniczenie lub wyłączenie powiadomień informujących o aktywności na portalach społecznościowych czy w skrzynce e-mailowej wyłącznie do tych, które naprawdę wymagają szybkiej reakcji (np. są związane z pracą). Osobom, które nie mogą powstrzymać się od odwiedzania serwisów społecznościowych czy informacyjnych, zaleca się użycie aplikacji blokującej lub ograniczającej do nich dostęp do 30 min dziennie. Kolejnym krokiem jest zwolnienie tempa życia, czyli zrezygnowanie z obowiązków czy czynności, które są zbędne. Zamiast nich należy ćwiczyć wnikliwość i skupienie, starać się koncentrować na ważnych sprawach i dążyć do wykonywania ich w pełni świadomie. Trzeba sobie także uświadomić, że wirtualna rzeczywistość jest fikcją. W Internecie łatwo można kreować się na takiego, jakim chce się być, publikując wyłącznie treści, które nam odpowiadają. Ważnymi elementami uwolnienia się od FOMO są również ćwiczenie wdzięczności, czyli docenianie drobiazgów, oraz pracowanie nad relacjami z innymi ludźmi. Dobrym pomysłem jest inicjowanie spotkań z bliskimi i znajomymi, a także znalezienie hobby, które wymaga kontaktów międzyludzkich, np. wspólne muzykowanie, uczestnictwo w grach zespołowych, spotkaniach kulinarnych czy plastycznych.

Tekst: Rafał Rezler
Artykuł pochodzi z wakacyjnego wydania magazynu „Strefa Zdrowia dla Każdego”