Przez Super User dnia wtorek, 01, grudzień 2020
Kategoria: Zdrowie

Siemię lniane – rodzimy superfood

Siemię lniane to po prostu ziarno lnu zwyczajnego. Z wyglądu prezentuje się dość skromnie, zawiera jednak w sobie moc pozytywnych składników i wartości odżywczych. Nie bez przyczyny jego wszechstronne właściwości wykorzystywano już 5 tysięcy lat przed naszą erą. W Polsce len występuje w 6 odmianach i był wykorzystywany w medycynie ludowej od wieków. Lista właściwości prozdrowotnych siemienia jest tak długa, jak jego historia. Ma ono ułatwiać trawienie, poprawiać stan skóry i paznokci, wzmacniać włosy, redukować cholesterol, przywracać równowagę hormonalną, zwalczać zgagę, łagodzić infekcje górnych dróg oddechowych, poprawiać samopoczucie, zapobiegać zmianom nowotworowym, wspierać odchudzanie. I rzeczywiście siemię lniane zasługuje na naszą uwagę, choćby ze względu na swój skład, w którym znajdują się witaminy z grupy B, witaminy A, C, D, E oraz K. To także źródło mikroelementów: fosforu, wapnia, magnezu, potasu oraz sodu, a także mikroelementów: żelaza, miedzi, cynku, manganu oraz selenu. Na tym nie koniec. W skład siemienia lnianego wchodzi błonnik pokarmowy, kwasy tłuszczowe omega-3, lignany, a także kwas foliowy. Bogactwo tych składników – zwłaszcza jeśli chodzi o kwasy omega-3 i lignany – powoduje, że o modnych obecnie nasionach chia właściwie możemy zapomnieć. Trzeba podkreślić: siemię lniane to jedno z najlepszych roślinnych źródeł kwasów tłuszczowych omega-3, co decyduje o jego unikalnym charakterze. Warto z niego skorzystać, zważywszy że wspomniane kwasy tłuszczowe skutecznie wspierają obniżenie poziomu trójglicerydów w surowicy, a co za tym idzie przeciwdziałają rozwojowi miażdżycy i wzmacniają serce, jak również cały układ krążenia. Ich spożycie stanowi element profilaktyki w przypadku zawałów serca, a także udarów mózgu. Kwasy te chronią ponadto organizm przed nowotworami, a także wpływają pozytywnie na nasze funkcje poznawcze, obniżając przy tym prawdopodobieństwo zachorowania na choroby neurodegeneracyjne, w tym chorobę Alzheimera.

Dodatkowo siemię stanowi bogate źródło błonnika 

W łyżce siemienia znajduje się go około 3 g (27 g błonnika w 100 g siemienia), co stanowi 10 proc. dziennego zapotrzebowania organizmu. W 40 proc. jest to błonnik rozpuszczalny, a w 60 proc. nierozpuszczalny. Jakie ma to znaczenie? Błonnik rozpuszczalny powoduje dłuższe odczucie sytości po posiłku, gdyż spowalnia opróżnienie żołądka. Natomiast błonnik nierozpuszczalny przeciwdziała zaparciom, wzmacniając ruchy perystaltyczne jelit, a te z kolei regulują rytm wypróżnień. Pomaga to usunąć toksyny z organizmu oraz obniża stężenie glukozy we krwi. Regularne spożywanie błonnika pomaga chronić nasz organizm przed chorobami układu krążenia, a to dlatego, że jedną z właściwości błonnika pokarmowego jest jego zdolność do redukcji wchłaniania cholesterolu dostarczanego wraz z pożywieniem. Nasiona siemienia lnianego są bezkonkurencyjne pod względem zawartości lignanów, czyli fitoestrogenów roślinnych. Dlaczego są takie ważne. Przede wszystkim z uwagi na potwierdzone działanie antynowotworowe. Lignany redukują wpływ działania estrogenu, który przyczynia się do rozwoju nowotworu piersi u kobiet. A w nasionach lnu jest ich najwięcej wśród wszystkich pokarmów na świecie. Jest to zatem niewątpliwie mocny argument za tym, by włączyć siemię lniane do codziennego jadłospisu. Lignany posiadają również konkretne zastosowanie w okresie menopauzy. Podobnie jak hormony syntetyczne łagodzą bowiem symptomy klimakterium. Jeśli chodzi o dawkowanie, najczęściej przyjmuje się, że maksymalna dzienna porcja spożywanych ziaren lnu nie powinna przekraczać 5 łyżek. Siemię lniane zawiera bowiem glikozydy cyjanogenne, które mogą przekształcić się w organizmie w cyjanki, a te z kolei w bardzo dużych ilościach są toksyczne. Dla uspokojenia należy dodać, że występują one również między innymi w orzechach nerkowca, migdałach, niektórych odmianach fasoli, jabłkach, wiśniach.

Często można spotkać się z opinią, że ze zdrowotnego punktu widzenia, 1 łyżka (10 g) siemienia dziennie w zupełności wystarczy  

Pobudzi to nasz metabolizm, dostarczając organizmowi niezbędnej ilości błonnika. W przypadku, gdy stosujemy siemię w ramach kuracji odchudzającej – pomaga ono zmniejszyć napady głodu, dając poczucie sytości – również nie należy przesadzać z jego ilością. Trzeba też pamiętać, że wraz z włączeniem go do jadłospisu, powinniśmy jednocześnie konsumować więcej wody. W przeciwnym razie, może dojść do odwodnienia i zatorów jelitowych. Dlaczego? Siemię lniane ma silne działanie wiążące i świetnie absorbuje wodę. Z tego względu odradza się również spożywanie go przed i po przyjęciu leków.

Jak przygotować ziarna lnu do spożycia?  

Nie jest to trudne. Wystarczy, że zalejemy gorącą wodą pół łyżki nasion i odstawimy na 30 minut. W tym czasie pęczniejąc, powiększą one swą objętość. Tak powstała zawiesina, o konsystencji kisielu, jest gotowa już do konsumpcji. Dietetycy radzą, by siemię przed spożyciem mielić w celu przyswojenia przez organizm jak największej ilości dobroczynnych składników i podobnie jak w przypadku całych nasion zalać wrzątkiem. Tak otrzymany napój możemy oczywiście wypić, ale również potraktować jako odżywkę i wetrzeć we włosy lub użyć jako nawilżającą maseczkę na twarz. Nie ma też przeciwskazań, by suche nasiona dodać wedle uznania do sałatek, surówek, koktajli, musli czy jogurtów. Natomiast tłoczony na zimno, nierafinowany olej lniany z uwagi na swój lekko słodki, orzechowy smak świetnie nadaje się do sałatek, dodatek sosów, okrasa do kasz.Z uwagi na nietrwałość olej z ziaren lnu powinien być przechowywany w ciemnych szkle i w lodówce.